JEDNORAZOWE SASZETKI Z ODŻYWKĄ MARKI BIOVAX DO WŁOSÓW SUCHYCH I ZNISZCZONYCH DOSTĘPNE W LIDLU

Dziś o całkiem przypadkowym odkryciu, jakie dokonałam będąc na zakupach w weekend w Lidlu, jednorazowe saszetki z odzywką Biovax za 1,99 zł za sztukę. Fajna okazja do wypróbowania słynnej odżywki na swoich włosach, bez konieczności kupowania dużego opakowania i wydawania na nie fortuny.

W sklepie dostępne są saszetki o pojemności 20 ml w następującym mixie rodzajów:
  • Intensywnie Regenerująca Maseczka do włosów KERATYNA + JEDWAB
  • Intensywnie Regenerująca Maseczka ARGAN MAKADAMIA KOKOS
  • Intensywnie Regenerująca Maseczka odbudowa osłabionych włosów + proteiny mleczne
  • Intensywnie Regenerująca Maseczka do włosów słabych ze skłonnością do wypadania
  • Intensywnie Regenerująca Maseczka do włosów suchych i zniszczonych
Ja się zdecydowalam na wersje do włosów suchych i zniszczonych, dlaczego? Ostatnie garbowanie zdecydowanie mi nie posłużyło, włosy stały się łamliwe i matowe, a końcówki się porozdwajały. Dodatkowo, burza hormonów po porodzie zdecydowanie je osłabiła.
Opakowanie łatwo się otwiera, wystarczy pociągnąć w miejscu nacięcia i gotowe. Biovax należy nakładać na świeżo umyte i osuszone ręcznikiem włosy. Porcja akurat na raz. Choć przy moich długich włosach, nie pogardziłabym dodatkowymi kilkoma ml:) Tym razem oszczędzam skórę głowy, odżywkę nakładam tylko na włosy. Dodatkowo owijam całość w czepek foliowy i trzymam pod ciepłym ręcznikiem 15-30 minut(niestety przy dziecku dłużej się nie da).
Choć Biovax bogaty jest w ekstrakt z miodu, cynamonu i henny oraz olejek ze słodkich migdałów, to zapach jest delikatny i ledwo wyczuwalny. Konsystencja zwarta, szybko się nakłada, nie spływa z włosów.

Aktualizacja włosów, tu świeżo po zastosowaniu odżywki. Bezproblemowe rozczesanie, miękkość, połysk i piękny skręt. Efekt wyczuwalny namacalnie zaraz po spłukaniu maski. Po wysuszeniu, włosy nabrały dodatkowo objętości oraz witalności.

Znacie produkty Biovax? Używacie? Do następnego:)

Komentarze

  1. to sa bardzo dobre maseczki, jak kupisz duże opakowanie na pewno nie zmarnuje sie :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam te saszetki,według mnie najlepsze są te brązowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa tych masek. Kupiłam ostatnio na promocji i niedługo wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Może być całkiem, całkiem. ;)
    http://mina-doimika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny post, zapraszam do mnie: http://blousforyou.blogspot.com/
    +będę obserwować!:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy produkt :)

    http://sapphireblog1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Poręczny produkt! Rzetelna recenzja!

    Zapraszam na nowy post:
    http://alanja.blogspot.com/2015/04/torba-w-paski-od-lisy-dwa.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nigdy o nim nie slyszalam, ale wydaje sie fajny.

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie slyszalam nigdy o tym produkcie. Super wlosy :)

    http://nataly-natalyy.blogspot.com/2015/04/photo-mix.html
    Zapraszam na nowy post i proszę o klikanie w banner Romwe i Sheinside. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny pomysł z tymi saszetkami, są małe idealne na podróż!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz