PODSTAWOWE BŁĘDY W FOTOGRAFII NA BLOGA, KILKA CENNYCH UWAG OKIEM AMATORA - JAK ZROBIĆ OSTRE I CIEKAWE ZDJĘCIE?

Na początku był chaos...zdecydowanie:) Chciałam robić idealne zdjęcia bez elementarnej wiedzy na temat fotografii oraz możliwości aparatu cyfrowego. Nie miałam pojęcia jak ważne jest światło, cienie, kompozycje oraz aranżacje. Robiłam ujęcia gdzie bądź i jak bądź. Tło, przepalenia, czy poruszony obraz nie miały dla mnie znaczenia. Aż...no właśnie...Zaczęłam przeglądać ciekawe blogi o kosmetykach, podróżach czy modzie i zrobiło mi się głupio. Moje kadry nie były nawet estetyczne, a ja chciałam, żeby przyciągały miliony czytelników. Wszyscy jesteśmy wzrokowcami. Piękne, kolorowe i ostre zdjęcia przyciągają wzrok czytelnika i dziś okiem jeszcze "amatora" chcę Wam nakreślić jakie błędy popełniałam na początku pisania bloga i co się przez ten czas zmieniło. Zapraszam do lektury:)

Lampa błyskowa to zło! No może nie tak do końca, ale po kolei. Jest ciemno, szaro i buro, a Wy właśnie macie natchnienie i nie możecie czekać na lepsza pogodę. Z aparatu z uporem maniaka wyskakuje lampa błyskowa, pstryk i kolejne zdjęcie ląduje na serwerze...Tylko jego estetyka pozostawia wiele do życzenia? Dlaczego? Porównajcie ze sobą oba zdjęcia. To po prawej stronie zdecydowanie lepiej się prezentuje - prawda? Ujęcie ze skierowaną na wprost lampą błyskowa, nie jest ani ładne ani porządne. Cała powierzchnia kremu odbija światło, opakowanie jest nie czytelne, a kolory wyblakłe. Jakiś ratunek dla naszej aranżacji? Chusteczka lub biała kartka, którą zasłonimy błysk z lampy. Dodatki zadziałają jak dyfuzor, zmiękczą odbłysk, zniwelują cienie i poprawią estetykę. Ujęcie to po prawej zostało wykonane również przy pomocy flash'a, ale z zastosowaną sztuczką z białą kartką. Efekt końcowy - zupełnie inny obraz fotografii kremu dla dzieci.
Nie zasłaniaj światła! O tak! Światło słoneczne w blogosferze to bardzo ważne narzędzie pracy. Warto o nim pamiętać i o nie dbać. Dlaczego? Wszystkie przedmioty ustawione przed miejscem naszej pracy, mogą zepsuć nam efekt końcowy poprzez rzucanie nieestetycznych cieni. Co z tego, że zdjęcie jest ostre, wyraźne, zrobione najlepszym sprzętem fotograficznym, skoro prawa strona ujęcia aż straszy cieniami. Zanim przystąpicie do pracy z aparatem, usuńcie zbędne przedmioty, które mogą rzucać cienie. Ja wykorzystuję światło, które pada przez okno, dlatego nie trzymam żadnych zbędnych rzeczy na parapecie. Pamiętajcie również, że często my sami swoim ciałem zaciemniamy fotografowany kadr. Warto kombinować, robić kilka ujęć, przesuwać się, zmieniać ustawienia, z kilku zdjęć na pewno któreś wypadnie rewelacyjnie na tle innych.
Złap ostrość na zdjęciu! Ile razy wyzywałam i klęłam niczym szewc, kiedy po wgraniu zdjęć na komputer okazywało się, że wszystkie ujęcia są...rozmazane. Moja mina bezcenna, a perspektywa ustawiania kolejnej kompozycji przyprawiała mnie o bóle głowy. Wniosek? Warto zaprzyjaźnić się ze statywem. Nie bez powodu uważa się, że jest to jedno z podstawowych akcesoriów fotograficznych. Na początku będziecie po niego niezbyt niechętnie sięgać, bo zajmuje miejsce, bo trzeba za każdym razem rozkładać i składać, ale po wykonaniu paru ujęć, szybko się do niego przekonacie. Prosta i lekka konstrukcja jest łatwa w użyciu, ale przede wszystkim stabilna. I uwierzcie mi, że dużo pewniej trzyma aparat niż niejedna ręka - przetestowałam na sobie. Na rynku dostępnych jest wiele wersji, w rożnych przedziałach cenowych. Ja, na początek nie szalałam, pożyczyłam statyw od siostrzeńca i kiedy w pełni rozwinę swoje umiejętności, na pewno jakiś kupię. W tym momencie nie wyobrażam sobie pracy bez mojego "małego" pomocnika.
Bohaterowie drugiego planu - czyli kompozycja zdjęcia - im mniej tym...estetyczniej:)
O tak, a wiem to dopiero po kilku miesiącach intensywnego fotografowania. Kilka miesięcy temu w kadr wrzucałam wszystko co miałam pod ręką - świeczniki, kuferki, kwiatki, lampiony. Wówczas wydawało mi się: im więcej sto tym lepiej. Same zdjęcia, może do końca nie były złe, ale odwracały uwagę czytelnia od najważniejszej rzeczy, czyli opisywanego produktu. Na ujęciu robiło się niebezpiecznie ciasno i do końca nie było wiadomo, kto jest głównym "bohaterem" postu. Teraz staram się, aby tło za prezentowanym produktem, było proste, estetyczne, nie odwracało uwagi czytelnika, najlepiej w stonowanych kolorach. Sam szampon, pewnie był by nudny, ale z dodatkiem białego storczyka i lampionu, już robi się ciekawiej. Całość utrzymana w białej tonacji, powoduje, że brązowe opakowanie szamponu, skutecznie przykuwa uwagę czytelnika.
Dobierz odpowiednie tło, czyli jak nie zgubić odżywki do włosów na zebrze...Królestwo za odnalezienie Jantaru! Ciekawe tło, może...zepsuć zdjęcie. Pstrokata zebra, kontrastowy wzór, odciągają wzrok czytelnika od produktu, baa...pewnie aż mieni Wam się w oczach od spoglądania na ujęcie i zupełnie nie jesteście zainteresowani tematem. To mniej więcej taka sama zasada, jak z doborem kompozycji. Im mniej szczegółów tym lepiej dla kadru, dlatego na zdjęciu po prawej stronie, Jantar przesunęłam na stonowane tło. Chyba dużo lepiej ogląda się odzywkę w takim wydaniu prawda?:) Uważam, że nic nie zastąpi białej kartki. Tak uniwersalna podkładka, sprawdzi się w wielu sytuacjach i pięknie podkreśli fotografowany przedmiot, no chyba, że będziemy robić zdjęcie mąki czy cukru...ale to już temat na inny post.

Kadrowanie ma znaczenie! Oj ma. Ile razy przycinałam zdjęcia, żeby usunąć z ujęcia zbędne rzeczy, tego pewnie ja sama nie potrafię zliczyć. Funkcję kadrowania mają również te najprostsze programy. Ja przez długi czas korzystałam z Picassy. Prosty, bezpłatny program, a potrafi uratować niejedno ujęcie. To na początek, a później na pewno będziecie chcieli korzysta z bardziej zaawansowanych dodatków. Pierwsze zdjęcie to kompozycja całej szafki z Ikei-biały storczyk, szuflady, lampiony i gdzieś tam, ledwo zauważalny szampon. Nie wiadomo na co się patrzeć i co zainteresuje czytelnika, drugie zdjęcie wykonałam z przybliżeniem i dodatkowo je przycięłam, chyba już jest jasne co chciałam zaprezentować?:)
Lubicie czytać posty o fotograficznych wskazówkach? Dajcie koniecznie znać w komentarzach, buziaki:*

Komentarze

  1. Świetne porady! Ja sama nie raz się wkurzam jak robię zdjęcia i na aparacie wyglądają ok a po wgraniu rzeczywistość okazuje się zupełnie inna :/ :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam ten ból:) na ekranie aparatu wszystko wygląda różowo, a później wielkie rozczarowanie:)

      Usuń
  2. Świetny pomysł na post, pomoże na pewno wszystkim, którzy to przeczytają.

    PIKBABU.BLOGSPOT.COM
    MORE-CLOUDS.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  3. Produkty ciekawe, ale torebka post niżej wymiata!! :-) Buziaki!

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/2015/10/autumn-must-have.html

    OdpowiedzUsuń
  4. przydatne porady ;)
    ja też na początku popełniałam podobne błędy :)
    // www.HELLO-WONDERFUL.blogspot.com //

    OdpowiedzUsuń
  5. przydatny wpis, aż od razu zamówiłam blende na allegro gdyż zbliżają się szaro bure dni ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja muszę pomyśleć w końcu o blendzie:)

      Usuń
  6. Nice post! I love it :3


    http://diariopelorricen.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne porady! ;D
    oby więcej ich ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ciekawy i przydatny post ;))

    http://nevergiveupp12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nice post

    Love Vikee
    www.slavetofashion9771.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne porady!oby takich więcej na blogu :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz