poniedziałek, 30 listopada 2015

RÓŻOWY SYRENI PYŁEK NA PAZNOKCIACH -EFEKT SYRENKI NA MANICIURE- JAK NANOSIĆ BY UZYSKAĆ CIEKAWE INDYGO

Pamiętacie syrenkę z Barbie? To miał ten wie, że była posiadaczką pięknego, migoczącego ogona, który mienił się na kilka kolorów. Bajka:) Aż tu nagle okazało się, że efekt syrenki rządzi blogosferą i można go samemu wyczarować na paznokciach. Jak? Bardzo prosto! Wystarczy magiczny pyłek nałożyć na kolorowy lakier i utrwalić bezbarwnym utwardzaczem. Efekt? Mieniąca się płytka paznokcia, która przykuje uwagę niejednej pary oczu. Zapraszam wyjątkowo kolorowy post:)





Pyłek zamówiłam na allegro. Przyszedł bardzo szybko, zamknięty w plastikowym opakowaniu, błyskał niczym brokat na bombce. Chociaż trochę już eksperymentuję z paznokciami, to obawiałam się tego, jak nanieść ów pyłek, żeby po pierwsze szybko nie odpadł, a po drugie nie zgasić blasku. Rozwiązanie problemu znalazłam dopiero za drugim podejściem. Pierwsze było zupełnym niewypałem. Całość utwardziłam mlecznym lakierem, efekt był katastroficzny.
Mój sposób na wydobycie blasku? Na paznokcie nanoszę dwie warstwy różowego lakieru Essie Haute in the Heat. Traktuję to jako podkład. Kiedy baza wyschnie nanoszę bezbarwny utwardzacz. Tym razem postawiłam na Killys - fioletowy. Zanim zastygnie, płytkę delikatnie posypuję pyłkiem. Odczekuję chwilę i strzepuje nadmiar, a całość pokrywam drugą warstwą utwardzacza. Dzięki temu pyłek będzie dodatkowo zabezpieczony przed czynnikami zewnętrznymi. 



Co mogę powiedzieć o pyłku? Na pewno to, ze robi niesamowity efekt na płytce paznokcia, długo się trzyma i na prawdę ciężko się zmywa. Walczyłam ze zmywaczem dobre kilkanaście minut. Nienaruszonym manicure można cieszyć się kilka dni, możliwe, że to zasługa utwardzacza, ale również brokatu, który wyjątkowo dobrze trzyma się na paznokciach.
Podoba Wam się taki efekt? Co sądzicie o takiej propozycji manicure na Sylwestra albo na Bal Studniówkowy?

7 komentarzy :