wtorek, 22 grudnia 2015

JAK ZAGĘŚCIĆ WŁOSY, MOJE OPINIE O JANTAR, CO ZROBIĆ ŻEBY WŁOSY ROSŁY SZYBCIEJ? ODŻYWKA Z BURSZTYNEM DO SKÓRY GŁOWY - WCIERKA

Aj długo zbierałam się do recenzji odżywki do włosów Jantar. Cały czas coś, ktoś i tak zleciało. Chwila wolnego czasu przed świętami i zabieram się do postu. No to dziś jedna z popularniejszych wcierek do skóry głowy, coś na wzmocnienie, na wypadnie włosów i zagęszczenie. Czy Jantar pobił moje serce? Jak się sprawdził po kilku tygodniach stosowania i czy faktycznie zahamował wypadnie włosów? Zapraszam do dzisiejszego postu:)



Pewnie nie jedna z Was już trzymała w ręce słynną buteleczkę. A jeśli ni, to czasem pojawia się w promocji i warto ją zakupić. Ja się skusiłam podczas promocji w Biedronce. Z tego co pamiętam za opakowanie zapłaciłam coś koło 7 lub 8 złotych. Żal było nie kupić. Tyle się dobrego naczytałam o wyciągu z bursztynu, więc przyszła i na mnie pora. Dwa opakowania wylądowały w koszyku, a ja powoli przygotowywałam się do codziennego rytuału wcierania odzywki w skórę głowy. Tak, żeby o tym nie zapominać, ustawiałam sobie przypomnienie w telefonie.

Obietnice producenta:

Receptura odżywki uwzględnia najistotniejsze potrzeby włosów cienkich, słabych, delikatnych i z tendencją do przetłuszczania. Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost włosów: Trichogen, Polyplant Hair, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A, E, F i d’pantenol. Odżywka Jantar hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywianie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywiania i regeneracji. Systematycznie stosowana poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka wzmacnia strukturę włosów i chroni je przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca.

Skład:

Składniki aktywne:
Trichogen®, Polyplant Hair®, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A, E, F i d’pantenol.
Składniki INCI:
Aqua (Water), Propylene Glycol, Glucose, Amber Extract, Hedera Helix (Ivy) Extract, Lamium Album (White Nettle) Extract, Arnica Montana (Mountain Arnica) Flower Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Arctium Majus (Burdock) Root Extract, Officinalis (Marigold) Flower Extract, Pinus Sylvestris (Pine) Bud Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract, Nasturtium Officinale (Watercress) Extract, Calendula Tropaeolum Majus (Nasturtium) Flower Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract, Arginine, Biotin, Zinc Gluconate, Acetyl Tyrosine, Niacinamide, Panax Ginseng Root Extract, Hydrolyzed Soy Protein, Calcium Pantothenate, Ornithine HCI, Polyquaternium-11, Citrulline, PEG-12 Dimethicone, Glucosamine HCI, Panthenol, Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Polysorbate 20, PEG-20, Zinc PCA, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum (Fragrance), Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool. (źródło: farmona.pl)




Srebrne opakowanie całkiem przyjemne dla oka. Niewielkie gabaryty, aczkolwiek sama odżywka zamknięta jest w szklanej butelce, która swoje waży. Za każdym razem martwiałam się czy nie rozbije się o kafle w łazience. Z wielką trwogą trzymałam ją w takim miejscu, aby się nie wyszczerbila. Oczywiście jakość wykonania na wielki plus:)

 W szklanej butelce mamy 100 ml słynnej wcierki. Niezwykle wydajną odzywkę stosowałam zgodnie z zaleceniem producenta, a więc przez 3 trzy tygodnie codziennie wcierałam w skórę głowy wyciąg z bursztyna. Jantar nie powodował u mnie uczulenia, lekko męski zapach, nawet całkiem przyjemny dla kobiecego nosa. Dla mnie, przypomina trochę wodę kolońską, ale po wtarciu go w skórę głowy natychmiast się ulatania, także nie ma czego się obawiać. Na początku miałam trochę problemów z aplikacją. Szklana butelka zakończona jest korkiem, z którego trzeba przy wstrząsaniu aplikować odzywkę na palce dłoni. Po tygodniu doszłam do wprawy, strach, że butelka mi wypadnie i się rozleci na drobne kawałki-bezpowrotnie minęła.
Producent na opakowaniu zawarł dodatkowo informacje, że produkt zapobiega wypadaniu włosów, odżywia je i stymuluje wzrost, wzmacnia i pielęgnuje. na czym mi najbardziej zależało? Na zagęszczeniu włosów przy skroniach. Zawsze były słabe i byle jakie. Ich zagęszczenie tez nigdy nie było moją mocną stroną. Uparłam się, że jak mi nie pomoże Jantar, trzeba będzie sięgnąć po kolejne środki.

Co zauważyłam? Po dwóch tygodniach stosowania pojawiły się pierwsze baby hair. Najpierw było ich niewiele, a później włosy zaczęły się systematycznie zagęszczać. Teraz sobie porównajcie zdjęcia;) Ciekawe zestawie. Jeśli chodzi o odżywienie włosów, tu fajerwerków nie było. Włosy i tak musiałam ściąć, nie było już czego ratować. Suche i rozdwojone końcówki , tylko mnie drażniły, a całość wyglądała fatalnie. Czy Jantar zahamował wypadanie włosów? Po ciąży przeżywałam istny dramat. Burza hormonów zrobiła swoje, włosy leciały garściami, ale po kilku tygodniach wszystko się uspokoiło. Nie zauważyłam w tej kwestii jakiś spektakularnych rezultatów, ale możliwe, że po prostu nie zwróciłam na to większej uwagi. Muszę zaznaczyć, że odżywka fajnie unosi włosy przy nasadzie. To akurat bardzo mi się podoba, fryzura jest lekka i świeża.
Podobno Jantar zmienił formułę. Starsza wersja była ciekawsza i zawierała więcej składników, które stymulowały porost włosów. Ja z aktualnej wersji jestem bardzo zadowolona. Chodziło mi przede wszystkim o zagęszczenie skroni, Jantar w tej kwestii się sprawdził i po krótkim czasie, mogłam się cieszyć pierwszymi baby hair na skórze głowy.
Czy wrócę do bursztynowej odżywki? Z pewnością tak. Jeśli zauważę problemy z gęstością, lub nie będę zadowolona z grubości kucyka, ponownie sięgnę po Farmonę. Buziaki i do następnego:*

6 komentarzy :

  1. Też stosowałam ale skończył mi się i zapomniałam o nim ;) może się skuszę jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fryzjer 'zepsul' mi włosy i 4 miesiące przed ślubem miałam okropna gruba grzywkę sięgająca kości policzkowych. Używałam właśnie jantara i bardzo mi pomógł grzywka na tyle odrosła ze spokojnie mogłam
    Ja delikatnie upiąć do tylu i zmieszać z włosami, które były do pasa także polecam rownież!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mi się bardzo twoje włosy podobaja <3

    Pozdrawiam i życzę zdrowych, spokojnych Świąt :)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń
  4. musiałabym się skusić ;))

    http://nevergiveupp12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie moge narzekac na porost wlosow, bo u mnie dzieje sie to z zaskakujaca szybkoscia :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zagęszczam włosy mikrowłóknami. Korzystam z kosmetyków Kmax od Luciano i uważam, że obecnie są najlepsze na rynku do tego typu zabiegów. Polecam poczytać i zobaczyć jak to wygląda http://lucianohair.pl/kmax-zageszczanie-wlosow/9-kmax-25g-zageszczanie-wlosow-mikrowlokna.html

    OdpowiedzUsuń