PO CZYM ROZPOZNAĆ ORYGINALNY SZAL/ CHUSTĘ OD LOUIS VUITTON, JAK NIE NABRAĆ SIĘ NA PODRÓBKĘ

Dziś chcę ugryźć temat jednego z najczęściej podrabianego dodatku od Louisa - słynna chusta/ szal z monogramem, który wszędzie się przewija. Noszą go największe gwiazdy, jest synonimem luksusu oraz ciekawym dodatkiem do garderoby. Ja sama często ulegam pokusie, by zajrzeć na aukcje, gdzie sprzedający w niezwykle atrakcyjnej cenie opisuje, jaki to nieudany prezent otrzymał i że chce go sprzedać na pniu. Piękne zdjęcia dodatkowo podbijają statystyki, a później płacz i zgrzyt, bo apaszka, która kosztowała tysiaka, nie jest warta nawet jednej czwartej, tego co zapłacił kupujący. O tym jak ustrzec się przed podróbką z Chin i na co zwrócić uwagę podczas zakupu apaszki ze słynnym skrótem LV, zapraszam na oryginalny post:)
szal, chusta Louis Vuitton

Pudełko: tak, tak kupując szal w renomowanym butiku, sprzedawczyni pakuje zakup w logowane pudełko. Solidne, tekturowe, utrzymane w brązowej tonacji oraz najczęściej otwierane poprzez rozsuwanie. Na wierzchu duży napis Louis Vuitton, tłoczony dużymi, drukowanymi literami, w tonacji odrobinę ciemniejszej niż opakowanie. Niby oczywista sprawa. Ale jak by się przyjrzeć zdjęciu poniżej, różnicę w wykonaniu widać na oko. Przede wszystkim zwróćcie uwagę na czcionkę oraz kolor pudełka.

oryginalne pudełko Louis Vuitton

źródło:olx.pl
Szal w firmowym pudle jest dodatkowo owinięty delikatnym papierem. Całość zaklejona firmową naklejką ze skrótem LV. Co powiecie na plastikowe opakowania na zdjęciu poniżej? Wyglądają tandetnie i raczej nie świadczą dobrze o sprzedającym. Apaszki, szale lub chust owinięte w folię ze skrótem LV powinny wzbudzić waszą czujność jako kupującego. 

jak rozpoznać oryginalny szal Louis Vuitton?

źródło:olx.pl
emblemat Louis Vuitton szal, chusta
Metka przyszyta do szala: to istotna skarbnica wiedzy. Po pierwsze tu mamy informacje o tym, z jakim składem mamy do czynienia. Po drugie, jak należy "traktować" chustę, po trzecie gdzie została wyprodukowana (uwaga na made in China), po czwarte na dole znajduje się sześciocyfrowy kod potwierdzający autentyczność wyrobu.  Na co trzeba zwrócić uwagę? Na przyszycie etykiety. Mocowanie jest staranne i równo, ale najważniejsze jest to, że przeszycia są pojedyncze, w każdym rogu metki i są w kolorze chusty. Nitka łapie etykietę za pomocą pojedynczego szwu. Co jeśli szew jest krzywy, nierówny, w kolorze zgoła odmiennym do dodatku i na dodatek nitka ciągnie się przez całą szerokość metki? Lepiej odpuścić sobie aukcję. Louis Vuitton dba o każdy szczegół oferowanych produktów. Prujące się elementy, odstające nitki czy krzywe zszycia świadczą o tym, ze mamy do czynienia z fake.
źródło:olx.pl
szal Louis Vuitton
Skład: to również bardzo ciekawa sprawa. Wiadomo, że płaci się zarówno za firmę, logo ale również za wysoką jakość tkaniny. Wełna i jedwab są ok. Widziałam również metki z domieszką poliestru i wiskozy  i to też jest ok. Na oficjalnej stronie projektanta można zaczerpnąć wiadomości jakie mieszanki materiałów stosuje Vuitton w swoich dodatkach, można również podejrzeć, jaka jest orientacyjna, aktualna cena za akcesoria. To również bardzo cenna wiadomość. Na czerwonej liście powinny się znaleźć oferty z mocno zaniżoną ceną. Nie ma nic za darmo, a historie typu oryginalna chusta za 300 zł również można włożyć między bajki. Pamiętajcie, że rachunki są bardzo łatwe do podrobienia i na chwilę obecną wcale nie muszą świadczyć o tym, że sprzedający oferuje nam oryginał. 
ile kosztuje chusta od Louisa Vuitton?
Mieniący się monogram: chociaż tu akurat nie ma reguły. Zależy z jaką wersja szala mamy do czynienia, bardziej błyszczące z serii shimmer będą nico różniły się od zwykłej wersji z monogramem LV. Nie zmienia to faktu, ze chusta w dotyku jest miękka, ciężka ale fajnie się układa. materiał lubi się też zaciągać, a z czasem nawet przecierać i mechacić. Tak, to między innymi zasługa składu. Co powinno wzbudzić nasza czujność? Nierówne wykończenie, prujące się nitki na końcach szala, obcięte wzory i loga LV.
monogram LV na szalu

źródło:olx.pl
Mam nadzieje, ze chociaż częściowo rozjaśniłam sytuację. Oby powyższe rady nigdy Wam się nie przydały, a zakupy były przyjemne i bezstresowe. Pozdrawiam i śle buziaki:*


Komentarze

  1. Przydatny post, jednak narazie nie planuje zakupu ;D chyba ze wygram w totka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. It´s good to know how to identify an original product, thank you for the information, this is very useful for someone like me, not used to buy on line.

    Kiss.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie, że poruszyłaś ten temat :) teraz coraz częściej można się złapać na oszusta, przepłacić za bubel :) świetny post, pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ktoś się musiał nieźle postarać żeby stworzyć taką podróbę ;P bo wygląda bardzo przyzwoicie i "drogo"

    OdpowiedzUsuń
  5. Poważnie wydajesz tysiaka na szal? Jejjjjjku, ja bym w życiu tyle kasy nie wydała. Osttanio kupiłam dwa w lumpeksie za 10 euro :) zaraz ide sprawdzić czy oryginalne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hallo
    szale sa przepiekne,mam taki z limitowanej kolekcji,niestety szale sie szybko hacza,trzeba uwazac a i to czasem nie wystarcza;)
    mam tez kilka takich duzych z limitowanej kolekcji ze wspolpracy z artystami z czystego jedwabiu i te sprawdzaja sie o wiele lepiej w noszeniu.
    pozdrawiam Rosa:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć,

    możecie mi pomóc i powiedzieć co o tym myślicie, oryginalna?

    http://tinyurl.com/jtyzqlp

    z góry dzięki!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Masz jakieś pytanie? Zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu).
Jeśli nie uzyskałaś odpowiedzi, to ponów swoje zapytanie.
-----
Kontakt e-mail 1985ab@wp.pl