WAKACYJNI NIEZBĘDNICY PUDER BRĄZUJĄCY, SAMOOPALACZ W PIANCE, HYBRYDA, SUCHY OLEJEK,

Uwaga! Kończy się lato:) Tak, tak ciepłe dni, rozrywka i grille powoli się kończą... Jak większość z nas, nie tęsknię za zimnymi i mokrymi wieczorami przy kubku herbaty, które za chwilę powrócą. Wszystko cyklicznie się powtarza. Moje przyzwyczajenia do "letnich" kosmetyków też. Po prostu wiem, że najwyższy czas schować i za rok wyciągnąć z dna kosmetyczki ten sam zestaw, sprawdzonych produktów, które towarzysza mi od lat. Są to rzeczy, do których mam przyzwyczajenie i uwielbiam je stosować latem. Pudry brązujące, olejek z drobinkami złota czy samoopalacz ponownie goszczą na mojej toaletce. Bez jakich kosmetyków nie wyobrażam sobie przetrwać okresu wakacyjnego i po które ponownie sięgnęłam w okresie lipca i sierpnia? Dowiecie się z postu, a zatem chodźcie!
puder brązujący z drobinkami złota do twarzy


PUDRY BRĄZUJĄCE: moi sprzymierzeńcy, kiedy buźka nabierze delikatnego, brązowego koloru od słońca. Oczywiście z natarczywego opalania dawno zrezygnowałam, moja skóra jest już zbyt "wiekowa" na działanie promieni UV. Jednak delikatnego muśnięcia słońca nie sposób uniknąć, zwłaszcza teraz, kiedy sporo czasu spędzam z dzieckiem na dworze. Żeby podkreślić opaleniznę stosuję puder z drobinkami marki Estee Lauder. Puder sprawdza się dzięki temu, ze ma dwa tony, jasny i ciemny, dzięki czemu mogę decydować o tym jaki koloryt nadać twarzy. Złote drobinki delikatnie opalizują ciało. Nie są nachalne, dzięki czemu, wiem, że po aplikacji nie wyglądam jak świecąca w Boże Narodzenie choinka;)
SAMOOPALACZ: wygodny w aplikacji, najlepiej w formie pianki. Do takiego zdążyłam się już przyzwyczaić i najlepiej mi się go aplikuje.Wygodna rękawica pomaga równomiernie rozprowadzić produkt po całym ciele, dzięki czemu nie straszę zaciekami i bladymi plamami. Przed nałożeniem samoopalacza, obowiązkowo robię dokładny peeling ciała. Nawilżam wybrane partie ciała balsamem i gotowe! Można aplikować samoopalacz. Mój ulubiony produkt? To Vita Liberata, który odkryłam całkiem niedawno. Dzięki delikatnej formule, ciało stopniowo nabiera opalenizny. Przy kolejnych warstwach produktu, moja skóra staje się ciemniejsza, a kiedy chcę delikatnie musnąć nogi "słońcem", jedna warstwa jest wystarczająca. Wygodne dozowanie no i rękawica, dzięki, której nie brudzę rąk, a produkt naniesiony jest precyzyjnie i równomiernie.
samoopalacz w piance marki Vita Liberata
HYBRYDA: to wyjątkowo wygodna forma manicure na lato. Teraz, kiedy zaczęłam ją stosować, nie wyobrażam sobie bez niej życia. Szybko schnie, długo się utrzymuje i nie muszę martwic się codzienną korektę wyglądu paznokci. Zdarte końcówki czy odpryśnięty lakier, to już przeszłość. Teraz mam spokój na minimum trzy tygodnie, a zadbane dłonie cieszą oko. Moim hitem i faworytem okazały się lakiery z Semilaca. Ogromny wybór kolorów, powoduje zawrót w głowie, właściwie często-gęsto nie wiem na jaki ton się zdecydować. Ognista czerwień, a może delikatny i romantyczny róż? Sexy Red na przynokcicach był strzał w 10-tkę!
granatowa torebka marki Michael Kors
SKARPETKI ZŁUSZCZAJĄCE: sięgam chwilę przed rozpoczęciem sezonu sandałowo-japonkowego :).Aplikacja jest banalnie prosta. Zakładam woreczki na stopy, po czym całość zmywam i odczekuję tydzień, góra dwa.  W tym czasie naskórek złuszcza się niczym skóra węża, a ja już tylko pilnuje regularnego nawilżenia stóp. 
BIAŁE MYDŁO: było już cedrowe i czarne, pora na białe. Przeznaczone do pielęgnacji skóry wrażliwej i alergicznej, a teraz, w po okresie pylenia i wakacyjnego wyjazdu, przeżywam prawdziwe katusze. Dodatkowo, klimatyzacja w pracy nie pomaga. Twarz jest napięta, przesuszona dletego szukam remedium na zaczerwienienia, które nie chcą mnie opuścić. Skupiłam się na delikatnej pielęgnacji. Zrezygnowałam z ciężkich, zapychających podkładów, na rzecz lekkich kremów BB. Tłuste, ciężkie kremy na wieczór zastąpiłam delikatnym i naturalnym olejem kokosowym, mycie twarzy powierzyłam kosmetykom Agafii. Mieliście już do czynienia z syberyjską wersją mydła do mycia ciała?
krem Lirene do stóp 20% urea
OLEJEK Z DROBINKAMI ZŁOTA: obowiązkowo z Nuxe. Suchy olejek opisywałam już rok temu i zawsze do niego wracam. Ulubiona formuła, mnóstwo delikatnie iskrzących się drobinek, a przy tym skóra jest delikatnie natłuszczona. Czasem, klika kropel wetrę w końcówki włosów. Wydajny i przyjemny w aplikacji, a na dodatek nie pozostawia tłustych plam. Nie muszę chyba pisać o tym jak przyjemnie wygląda ciało, kiedy złote drobinki iskrzą się w słońcu. Zdecydowany numer 1 na wakacyjny wyjazd! olejek z drobinkami złota marki nuxe
Macie jakieś swoje kosmetyki, do których wracacie latem? Może są to ulubione zapachy lub mgiełki do włosów? Piszcie w komentarzach, chętnie się dowiem czego używacie:) Buziaki i do następnego:*

Komentarze

  1. Nadchodzi lato? Chyba właśnie już nam się kończy :(
    Ja ciągle boje się zrobić hybrydę.. Też szukam dobrego kremu do stóp, który nawilży. Daj znać jak się spiszę ten z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja literówka:-p lato już na finishu

      Usuń
  2. nie mam takich kosmetyków, do których wracam latem ;)
    muszę wypróbować samoopalacz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja musze się własnie zaopatrzyc w jakiś kremik do stóp :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zadnych z tych produktow nie uzywam na co dzien.

    OdpowiedzUsuń
  5. jeśli chodzi o stopy polecam dobre wymoczenie

    OdpowiedzUsuń
  6. Pani Aleksandro, cieszę się, że nasze lakiery hybrydowe są wśród Pani wakacyjnych niezbędników :). Dziękuję za zaufanie do naszej marki.
    Pozdrawiam
    Online Ekspert marki Semilac

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę spróbować tego samoopalacza! ;)

    www.itsnesti.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie korzystam z pudrów brązujących,
    używam jednak sypki puder od Estee Lauder i jestem zadowolona ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja na lato bardzo lubie zapach od jimmy choo, jest lekki i przyjemny, i masz racje semilac ma bardzo duży wybór, moimi ulubieńcami ostatnio są miętowe kolorki :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Masz jakieś pytanie? Zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu).
Jeśli nie uzyskałaś odpowiedzi, to ponów swoje zapytanie.
-----
Kontakt e-mail 1985ab@wp.pl