GOLDWELL DO STYLIZACJI WŁOSÓW KRECONYCH, CURL LOVE KREM DO LOKÓW

Lubię testować kosmetyki do włosów kręconych. Zawsze się nimi zachwycam, albo w nerwach rzucam w kąt. Czasem do nich wracam po jakimś czasie, a niekiedy bez skrupułów, wywalam je do kosza. Są wersje udane, lub mniej. Jedne potrafią wyczarować skręt z niczego, inne potrzebują dodatkowych bodźców. Tym razem w moje łapki wpadł kosmetyk z mojej ulubionej linii - Goldwell Curl Love - krem do loków. Uwielbiam kosmetyki z tej serii, a więc pełna zapału i nadziei czekałam na moment kiedy będę mogła go przetestować! No i stało się! Co z tego wyszło? Zapraszam na post:)




Krem zamknięty jest w wygodnej i praktycznej tubie, którą stawiam na zamknięciu, dzięki czemu kosmetyk zawsze spływa do dołu, a ja nie mam problemu z jego wyciśnięciem. A więc tu ukłon w stronę producenta, że o tym pomyślał:)
Co obiecuje Goldwell?
Glodwell Curl Love idealnie podkreśla skręt loków i fal. Ułatwia stylizację włosów sprawiając, że stają się miękkie i jedwabiste w dotyku. Odżywcze kompleksy regenerują włosy, a jednocześnie chronią je przed szkodliwym działaniem wysokiej temperatury.
Rezultat: Włosy są elastyczne i utrwalone. Dzięki technologii FlexShine ™ zostaje wydobyty naturalny blask włosów. Struktura włosa zostaje wygładzona od cebulek aż po same końce a kolor pozostaje bez zmian.
Sposób użycia:
Krem nałożyć na wilgotne włosy. Stylizować wedle uznania. Dla uzyskania optymalnej objętości i podkreślenia skrętu włosów można użyć suszarki z dyfuzorem.

Opakowanie 150 ml kupiłam w cenie ok.28 zł w internecie. Nie ma problemów z jego dostępnością, praktycznie jest do kupienia wszędzie.
Konsystencja kremu raczej przypomniała pastę...do zębów;) Biała, bezbarwna i lekko zapachowa, ale ciężko mi powiedzieć czym kosmetyk pachnie. Kolejnym plusem, jest fakt, że nie klei się w dłoniach. Jestem trochę przyzwyczajona do lepkich konsystencji kosmetyków, dlatego nie bardzo wierzyłam w siłę Goldwella. Bez większego entuzjazmu wgniotłam odrobinę kremu w wilgotne końców i suszyłam. Jakie było moje zdziwienie kiedy obejrzałam się w lustrze;) Efekt wow! Loki podkreślone, podkręcone, a wszystko przy końcowym efekcie bez obciążenia kosmyków.
Jedynym mankamentem jest fakt, że kiedy przesadzimy z kosmetykiem to włosy następnego dnia stają się nieświeże i konieczna jest powtórka z rozrywki. Ale jestem skłonna mu to wybaczyć!
Co sądzicie o kosmetykach marki Goldwell? Korzystaliście już podobnych kosmetyków?

Komentarze

  1. Ja też mam kręcone włosy! :)
    Bardzo ciekawy produkt:)

    http://diamontsfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam komletnie :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/winter-blue-sweater.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię produkty marki Goldwell. Są naprawdę warte uwagi. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam ten produkt, ale u mnie on się nie sprawdził starsznie skleił mi włosy ;/

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Co prawda nie mam kręconych włosów, ale produkty Goldwell lubię bardzo! :) Już trochę ich zużyłam, poza tym mój fryzjer tylko na tej marce pracuje w swoim salonie! Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. nie używam niestety produktów do stylizacji włosów ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten krem i go bardzo polecam !!!

    Pozdrawiam Zocha :)
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz