czwartek, 26 stycznia 2017

PIĘĆ POWODÓW DLA, KTÓRYCH LUBIĘ BIEGAĆ ZIMĄ, JAK POPRAWIĆ SOBIE HUMOR ZIMĄ?

Zastanawiam się czy wspominałam Wam już kiedyś, że lubię biegać zimą? To najlepszy dla mnie okres na aktywność, po prostu zamiast siedzieć z kubkiem ciepłej herbaty i przerzucać bezsensu po raz kolejny główną stronę Facebook'a, zaciskam zęby i ruszam w teren. Pamiętam o podstawowej zasadzie żeby dobrze się rozgrzać i ciepło ubrać, a kiedy minie krytyczne 5 minut biegu, aktywność w śniegu czy mrozie może być bardzo ciekawym doświadczeniem:) Dlaczego? Zapraszam na post pt: pięć powodów dla których lubię biegać zimą!


Jeśli miałbym wymienić co mną kieruje, że potrafię się w mroźny wieczór ubrać i wyjść na truchtano, to bez wahania wymię następujące powody:

  • udaje mi się utrzymać formę przez cały rok! Nie potrzebuje noworocznych postanowień i obietnic, że od stycznia zaczynam dbać o formę czy figurę! Kontynuuje to co zrealizowałam w poprzednich miesiącach. Najgorzej, w moim odczuciu, jest sobie zrobić przerwę w treningach, nie a nic gorszego i bardziej rozleniwiającego:) Owszem, wybiegania nie są aż tak częste jak wiosną i latem, a i mnie temperatura minus 10 stopni poniżej zera, potrafi zniechęcić do wyjścia na dwór. Wówczas przenoszę trening na następny dzień, no cóż jestem tylko...kobietą i matką;)
  • bieganiem poprawiam sobie humor, podnoszę ilość endorfin, a także potrafię rozładować stres. Lubię to uczucie kiedy wracam do domu zmęczona i zmarznięta, a smagana wiatrem twarz aż pali od środka, wówczas ciepła herbata ma zupełnie inny smak.
  • puste ulice, alejki, a jestem sama sobie Panią dróg i szos. Zarzucam na twarz komin i jestem incognito. To, że biegam, wiedzą nieliczni. Ktoś mnie w ogóle widzi? Przecież większość siedzi przed TV:)
  • żadne choróbsko się  mnie nie chwyta!!!!! Uwaga, bieganie podnosi odporność, oczywiście pamiętajmy o zdrowym podejściu do tematu, nawet w silne mrozy odpuszczam biegi. Ciepła odzież to podstawa, czapa, rękawiczki i komin. Odkąd biegam angina, grypa i katar unikają mnie jak ognia! A ból głowy? Zapomniałam co to jest...
  • piękne widoki cieszą oczy, takie jak te na zdjęciu rzadko mi towarzyszą...


Częściej są to takie...
Bieganie zimą to ciężki kawałek chleba. Towarzyszą mi chwile słabości i zwątpienia, Nie zawsze mam czas i ochotę delektować się zimnym śniegiem w butach lub szczypiącą skórą na udach, ale radość po przebiegnięciu nawet 5 kilometrów w tak trudnych warunkach, jest niezapomnianą frajdą. Ciepły kocyk i herbata nabierają nowego znaczenia i smaku, a ja odliczam kolejne minuty do następnego treningu:)

12 komentarzy :

  1. Zimą nie dałabym rady biegać, więc podziwiam cię :)

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ja wiosna latem i jesienia biegam na całego ale zimą się boje, że będe chora...jednak dzięki Tobie zmieniłam zdanie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/winter-black-and-gray-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję motywacji, mnie by tu wszystkie psy pogoniły ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w ogole nie jestem w stanie przekonac sie do biegania :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam Cię, ja nie ciepię biegać nawet latem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bieganie zimą to chyba jednak nie dla mnie, jednak post ciekawy :)
    Pozdrawiam,
    http://nellanellstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic tylko podziwiać takie osoby jak ty ! Ja bym nie umiała zima biegać, jestem zmarzluchem 😂
    http://m-grabowska.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  8. ja średnio lubie biegać :D

    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  9. W taką pogodę za nic w świecie nie wyszłabym z domu, gdybym nie musiała ;p
    Pozdrawiam,
    Urban Vagabond

    OdpowiedzUsuń
  10. Zamierzam się przekonać do biegania, ale na wiosnę. Podziwiam osoby, które niezależnie od pogody biegają:D
    http://xartday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Dear, very nice and interesting post. Your blog is amazing. Banner is fantastic, and you wrote very nice. I follow you, please follow me back: laAdda

    OdpowiedzUsuń
  12. Podziwiam ja sie zbieram i za dobrze mi to nie idzie :)

    OdpowiedzUsuń