ĆWICZENIA Z EWĄ CHODAKOWSKĄ SKALPEL I, II EFEKTY PO PONAD MIESIĄCU CWICZEŃ

Rany, już po Ewce;) Nie wiem czy to dobrze, czy źle, ale dała mi popalić. Na długo ją zapamiętam! Po pierwsze dlatego, że efekty ćwiczeń są widoczne i to bardzo szybko, po drugie, no cóż treningi są mocno wymagające, nie tylko samodyscypliny, ale również pod katem wytrzymałości. Pierwsze dwie lub trzy serie nie udało mi się ukończyć, z czasem było lepiej. Ćwiczenia wykonywałam systematycznie, dokładnie i starannie i chyba też tu tkwi klucz do sukcesu, a wiec w wysmukleniu ciała i zrzucenia zbędnych centymetrów.
efekty po miesiącu ćwiczeń z Ewą Chodakowską

Kiler i skalpel wciąż cieszą sie ogromną popularnością. Ewa zachęca nas do ćwiczeń, ale również do stosowania dobrych nawyków żywieniowych. Jedno i drugie się łączy, tworząc mieszankę wybuchową, po której można zauważyć efekty. Obserwuję jej profil na Instagramie i Facebooku i trzeba przyznać, że na każdym kroku motywuje. Liczne przemiany, metamorfozy, zdjęcia, zestawy ćwiczeń - nie ma większego guru fitnessu niż ona. I nagle trafiam na zestaw ćwiczeń, które muszę sama sobie pilnować (SIC!!!) co jest strasznie trudne dla każdej mamy! Bo co wieczór stawałam przed dylematem czy wskoczyć do ciepłego łóżka, które miałam pod nosem, czy wyżywać się przez godzinę w seriach ćwiczeń i zalewać się potem oraz endorfinami? Sama nie wiem jak zwyciężyłam lenistwo, nawet pogoda była przeciwko mnie;) Udało się! Piszę to i samej ciężko mi w to uwierzyć, bo nigdy nie byłam zwolenniczką wykonywania treningów w domu, a tu zleciał miesiąc!
efekty po miesiącu ćwiczeń z Ewą Chodakowską
Jakie ćwiczenia wykonuję?
Przez ponad tydzien, no może półtora skupiłam się na wersji nr 1. Pierwsze kilka minut było szokiem, pierwszy trening przerwałam, a nogi trzęsły mi sie jak u nowo-narodzonego źrebaka;) Z czasem ćwiczenia zaczęły mnie nudzić. Tak jak pisałam wcześniej, nie jestem zwolenniczką ćwiczenia w domu, a przeglądanie po raz e-nty tego samego zestawu ćwiczeń zaczęło mnie dobijać. Postanowiłam wejść na kolejny, wyższy level, czyli skalpel II(ten z krzesłem). Omg, to dopiero było wyzwanie! Pierwsze 6 minut było lekkie, łatwe i przyjemne. Później Ewcia wyciągnęła krzesło i sie zaczęło...
Jak reklamuje Ewa serię treningów Skalpel II?
Program dla początkujących, średnio i zaawansowanych, ma za zadanie wyszczuplić, wymodelować i wzmocnić całe ciało. Łatwa w wykonaniu sekwencja ćwiczeń o wysokiej intensywności, skutecznie wysmukla i kształtuje sylwetkę.”
W moim odczuciu najważniejsze to jest aby skupić się na jakości wykonywanych ćwiczeń. Dać z siebie 20 % to bez sensu. Lepiej wykonywać mniejsza ilość powtórzeń, ale dokładnie. Początki były bardzo beznadziejne, a kiedy doszłam do serii powtórzeń z siadaniem na jednej nodze na krześle, to zwyczajnie się poddałam;)
I tak zleciał miesiąc, może trochę ponad...
A takie mamy efekty: Skalpel I, II i bieganie. Idealne Trio na zimowe wieczory:) Szkoda, że znowu się zapomniałam zmierzyć, ale chyba po zdjeciu widać, czy sylwetka się tak jak trenerka obiecała - wysmukliła.
efekty po miesiącu ćwiczeń z Ewą Chodakowską
Kiedy nie mam zupełnie siły, czasu albo pogoda za oknem nie zachęca do biegania, wrzucam na ekran Ewkę i ćwiczę. Nie zawsze udaje mi się wykonać plan w 100%. Mnie też dopadają gorsze dni. Dla zrelaksowania się najczęściej pada na skalpel I, w II krzesło mnie zawsze rozprasza, choć zdecydowanie lepiej wyciska ze mnie siódme poty i po takiej serii czuję, że moje mięśnie zaczynają żyć na nowo.
Lubię Ewcie, nawet bardzo. Cały czas mnie motywuje. Na profilu na bieżąco wrzuca zdjęcia metamorfoz, jadłospisy, zasady zdrowego odżywiania się. Robi to w sposób nienachalny, ale przy okazji nie można jej odmówić, że cały czas o sobie przypomina. Ja na ten czas kończę przygodę ze Skalpelem. Zrobiło sie ciepło, coraz więcej czasu spędzam z dzieckiem na dworze i wieczorem nie mam siły ruszyć palcem, a co dopiero zabrać sie za ćwiczenia. Zwiększyłam liczbę treningów z bieganiem. Jest ciepło, przyjemnie, wiec czas ponownie odświeżyć formę. Może za jakiś czas znowu sie spotkamy?:)
------
Przyznajcie się, która z Was ćwiczyła z Ewą? Jeśli tak, to który zestaw ćwiczeń wybrałyście? Jestem ciekawa efektów jakie zauważyliście? Czekam na Wasze opinie, buziole:*

Komentarze

  1. Wspaniałe efekty :). Z Ewą nie ćwiczyłam, no może kiedyś znalazłam jedno ćwiczenie na pośladki i włączyłam je do moich ćwiczeń. Przez ostatnie pół roku totalnie odpuściłam ćwiczenia, ale koniec wymówek - wracam do formy i właśnie zastanawiam się nad włączeniem Ewy na stałe w mój plan :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje :D Ja jestem miękka ...cały czas obiecuję sobie rower lub base i zawsze mam wymówkę :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny efekt :) Muszę w końcu się zmotywować :)

    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekty widać gołym okiem. Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow jakie efekty gratuluje <3
    zapraszam
    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń
  6. super efekty:)
    ja kiedyś do jej ćwiczeń podchodziłam 2 razy ale zawsze konczyło się to przesileniem kolana:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Jestem zachwycona Twoimi efektami.

    OdpowiedzUsuń
  8. efekty widać, gratulacje!!! a jak z wagą???? coś się zmieniło???

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Masz jakieś pytanie? Zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu).
Jeśli nie uzyskałaś odpowiedzi, to ponów swoje zapytanie.
-----
Kontakt e-mail 1985ab@wp.pl