JAK I PO CZYM ROZPOZNAĆ PODRÓBKĘ I ORYGINAŁ OPIUM BLACK OD YVES SAINT LAURENT? NIE KUPUJ FAKE

Black Opium YSL to najbardziej intrygujący zestaw zapachowy jaki sobie kupiłam. Mroczny, a jednocześnie tajemniczy i niezwykle elegancki. Piękne i ponadczasowe opakowanie, to rarytas dla wzrokowców. Sam zapach został wylansowany we wrześniu 2014 roku jako nowa, rock`n`roll`owa interpretacja klasycznego "Opium". Recepturę opracowali mistrzynie perfumiarstwa: Nathalie Lorson i Marie Salamagne, pracujące przy współpracy z Olivierem Cresp i Honorine Blanc. Niezwykły flakon szybko zyskał miano kultowego, podobnie jak kompozycja zapachowa. Długo nie trzeba było czekać, podróbki zalały rynek, a ja dziś na części pierwsze rozkładam niezwykle tajemniczy i mroczny Yves Saint Laurent Black Opium. Jak i po czym rozpinać podróbkę? Zapraszam na post:) 
oryginalne perfumy Black Opium YSL

Mierząc się po raz pierwszy z Black Opium, dokładnie tak wyobrażałam sobie kompozycję zapachową. Wygląd kartonika, fiolki oraz cała otoczka utrzymana w mrocznym klimacie, dokładnie odzwierciedla, to co kryje się w środku. Baa, napisze nieśmiało, że wygląd buteleczki jest dla mnie wizualnym mistrzostwem. Estetyczny, potrafi cieszyć wyglądem oraz kunsztem. To tak tytułem wstępu, musiałam o tym komuś napisać, ale już nie odbiegając od temu, wracam na właściwy tor.
Yves Saint Laurent Black Opium kartonik i flakon
Standardowo zacznijmy od tekturowego kartonika, bo, jak się okazuje, bardzo szybko można wyłapać pierwsze niedociągnięcia, które mogą świadczyć o tym, że mamy do czynienia z podróbką. Przedni front pudełka utrzymany jest w matowej-czarnej kolorystyce. Przez środek przebiega ogromny lekko wypukły skrót YSL, utrzymany w brokatowej tonacji, boki są błyszczące-pudrowo-różowe. Poniżej wrzuciłam przykładowe zdjęcia podróbek. Brak informacji dotyczących pojemności perfum, literówki w nazwie, brak odpowiedniej tonacji, to oczywiście powinno nas zaniepokoić. Trzeba pamiętać, że na około pudełka ciągnie się obwódka, utrzymana w kolorystyce boków kartonika. Jej brak, lub nieproporcjonalnie szeroki margines, powinien wzbudzić naszą czujność. Brak matowego tła, albo brokatowego skrótu YSL, również.

Yves Saint Laurent Black Opium oryginał a podróbka

Yves Saint Laurent Black Opium oryginał karton
Skład perfum, może czegoś brakuje, albo jest aż nadto. Dobrze sobie sprawdzić rozmieszczenie wszystkich informacji na oryginalnym kartoniku. Po lewej stronie powinien widnieć biały kod kreskowy oraz Qr. W dolnej części informacje o recyklingu, długości przechowywania po otwarciu perfum (24 miesiące) oraz o łatwopalności.
Yves Saint Laurent Black Opium skład perfum
Zdjęcia podróbek:
źródło: www.olx.pl


źródło: www.olx.pl


źródło: www.olx.pl

źródło: www.olx.pl
Kod autentyczności: musi być taki sam zarówno na spodzie kartonu, jak i fiolki z perfumami. Na pudełku jest on wybity, zaś na flakonie znajduje się na naklejce. Pamiętajmy, że ma biały kolor. Spód flakonu jest lekko wklęsły.
Yves Saint Laurent Black Opium kod autentyczności
Kształt butelki: najlepiej jest widoczny z bocznego profilu (jak na zdjęciu poniżej). Forma przypomina klepsydrę, tj. w części środkowej lekko się zwęża, zaś na krańcach rozszerza. Jeśli flakon jest prosty, bez "charakterystycznych" wcięć, to lepiej sobie podarować zakup. 
jak wyglądają oryginalne Black Opium YVSL?
Zatyczka: plastikowa, w kształcie tzw. grzybka, na niej widnieje srebrne logo Yves Saint Laurent. Litery są "zgrabne", nie zlewają się, nie dają się łatwo wytrzeć i są koloru bladego różu. Na co zwrócić uwagę? Zbyt grube logo, zlewające się litery, niewielkie odstępy między nimi lub po prostu....brak nakrętki;)
jak wyglądają oryginalne a podróbki Black Opium YVSL?

źródło: www.olx.pl
Kolor perfum: może jest błędem, że o tym piszę dopiero przy końcu, ale odcień perfum, który możemy obejrzeć na załącznikach aukcji również sporo nam powie o rzekomym pochodzeniu oferowanego produktu. Oczywiscie, wszystko zależy od tego w jakich warunkach zostanie wykonane zdjęcie, ale...blady lub zbyt intensywny kolor zamknięty w butelce, powinien dać do myślenia. Kolor Black Opium przypomina pudrowy róż? Ciekawe oferty jakie udało mi się obejrzeć, oferowały zawartość flakonu w kolorze wściekłego różu lub pomarańczy -sic!  Najbardziej miarodajne zdjęcia można znaleźć na stronach renomowanych perfumerii: Sephora, Douglas, to będzie stanowiło jakiś punkt odniesienia. Często dobrze jest się przyjrzeć wnikliwie rurce od atomizera. Na zdjeciu poniżej, jest lekko wygięta w łuk. Ani nie zawija się w "eskę" ani nie jest pionowa.
gdzie kupić oryginalne Black Opium YSL
Atomizer: oryginał posiada dodatkowy pierścień, okalający przycisk. Na podróbce często tego szczegółu brakuje (zdjęcie poniżej). Jeszcze jedno, na fake często łącznie obu części flakonu jest widoczne gołym okiem, tzw. niestaranny zgrzew. Na oryginalnych Black Opium jest to praktycznie niewyczuwalne opuszkami palców, a co dopiero widoczne;)
gdzie kupić oryginalne Black Opium YVSL

źródło: www.olx.pl
Cena, cena i jeszcze raz cena: oryginalne Black Opium w wersji 50 ml kosztuje ok. 250 zł. Za mniej możemy kupić podróbkę, która ani nie będzie trwała, ani nie odda w 100% prawdziwego zapachu perfum. Ceny 100 zł za 90 ml można sobie włożyć między bajki. Zresztą porównajcie sobie zdjęcia, od razu można wywnioskować, że oferowany zapach nawet nie leżał obok oryginału.
Gdzie kupuję perfumy? W renomowanych drogeriach, tak, czasem muszę trochę dłużej poczekać z zakupem, bo ceny są dużo wyższe niż na atrakcyjnych aukcjach, ale dzięki temu mam pewność, że kupuję rzeczy autentyczne, pochodzące ze sprawdzonych źródeł dostawy.
----
Jeśli jesteście ciekawi jak rozpoznać podróbki i oryginały zapraszam:
Chanel Coco Mademoiselle KLIK
Lancome La vie est belle KLIK
Euphoria Calvin Klein KLIK
Dior J'Dore KLIK
-----
Mam nadzieję, że bezpiecznie dobrnęliście do końca. Jeśli macie jakieś pytania, piszcie, chętnie postaram sie odpowiedzieć. Pozdrawiam:)

Komentarze

  1. jeśli chodzi o zakup zapachów, u mnie w grę wchodzą tylko perfumerie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No niestety, w przypadku takich markowych kosmetyków bardzo często można się nabrać. Czasami jak zamawiam niektóre kosmetyki przez aukcje internetowe, zastanawiam się czy kupuję oryginał czy może podróbę?

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się podoba post, spoko temat

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat nie przepadam za markowymi perfumami, więc nie sięgam ani po oryginał, ani po podróbki.

    OdpowiedzUsuń
  5. O prosze dla mnie bardzo przydatne :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/10/hello-autumn.html

    OdpowiedzUsuń
  6. W tym przypadku akurat flakon jest dosc charakterystyczny, ale ogolnie mysle, ze ciezko jest rozpoznac podrobione perfumy. Zapach Black Opium niestety nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Masz jakieś pytanie? Zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu).
Jeśli nie uzyskałaś odpowiedzi, to ponów swoje zapytanie.
-----
Kontakt e-mail 1985ab@wp.pl