BALSAM DO UST EOS HIT CZY KIT?

Stosujecie balsamy do ust? U mnie rządzą błyszczyki, ale do jednego mam wyjątkową słabość. Balsamy do ust Eos na stałe zagościły w mojej torebce. Co jest w nich takiego fenomenalnego? Właściwie wszystko, począwszy od konsystencji, opakowaniu, wydajności na zapachu kończąc. Fascynacja trwa w najlepsze. Dlaczego? Zapraszam na post:)
balsam do ust Eos-jajeczko o zpapchu marakuji

Pierwsze jajeczko kupiłam do podziału z koleżankami. Trzy sztuki, które znajdowały się w zbiorczym opakowaniu znalazłam w promocji w Douglas, każda z nas podzieliła się jednym egzemplarzem i tak się zaczęła nasza wzajemna fascynacja. Z czasem balsamy pojawiły się też w Rossmanie, przez co było mi je łatwiej zakupić stacjonarnie. Regularna cena to około 29 zł, wiec zdarza się, że czekam na promocje lub rabat. Opakowanie to aż 7 gram balsamu zamkniętego w kształcie jajeczka. Problematyczne może być wyciąganie końcówki, trzeba użyć palców, ale ogromny ukłon w stronę producentów za wydajność, używam i używam a tu końca nie widać;)
oryginalny balsam do ust marki eos
Balsam do ust EOS bogaty w przeciwutleniacze, witaminę E, masło shea oraz olej jojoba nada aksamitną miękkość ustom, zachowując ich naturalną wilgotność. Produkt posiada właściwości odżywcze, regenerujące i antybakteryjne. Skutecznie chroni skórę przed słońcem dzięki SPF15. Idealny na letnie dni! Nie zawiera glutenu, parabenów, ftalanów oraz wazeliny. Produkty EOS są w 95% organiczne i w 100% naturalne.
Eos Douglas balsam do ust
Teraz u mnie rządzi marakuja, ma niesamowity zapach i świetnie nawilża usta. Niewielka kubatura oraz sprytne zamkniecie, które się nie otwiera przypadkowo, powodują, ze często Eos mam gdzieś na dnie torebki i choć nie zawsze udaje mi sie go znaleźć za pierwszym podejściem^^ to nasza współpraca jest owocna.
Spotkałam się już z replikami lub, po prostu, tańszymi zamiennikami Eosa, ale daleko im do oryginalnego produktu. Choćby ze względu na aromatyczny zapach, przez który aż chce sie schrupać pudełko wraz z zawartością.
-----
Używaliście już popularnych jajeczek do ust? Macie jakieś spostrzeżenia na ich temat? A może Eos zupełnie Was nie zachwycił, a wręcz rozczarował? Czekam na Wasze opinie, buziole:*

Komentarze

  1. Mam podobny. Tyle tylko, że z Rossmanna. Bardzo go lubię. Ale kształt z czasem mi się znudził a wręcz irytował. Pozdrawiam!
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie EOS na początku zachwycił, chyba głównie ze względu na swój wygląd, wydajność oraz smak/zapach. Nie zmienia to faktu, że na chwilę obecną nie znam lepszej pomadki nawilżającej niż Carmex w sztyfcie. Całusy! :) Jo
    http://joscloset.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie jest to przereklamowane i balsam z avonu czy innej fimry da nam ten sam albo i nawet lepszy efektnawilżenie bez przepłacania prawie 30 zł za taka kuleczkę :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/11/miekkosc-weluru.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie jakoś szał na eos nigdy nie dopadł. Jeśli chodzi o nawilżenie ust to stawiam na Sylveco oraz Vaseline

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze nie miałam żadnego Eosa, ale na pewno jakiś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie stosowałam, lecz wybieram tradycyjne sztyfty!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam te jajeczka i zawsze mam je pod ręką :) Masz rację, są bardzo wydajne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam balsam taki tyle ze z Oriflame byłam zadowolona ładnie pachniał i nawilżał usta ;)

    PurpurowyKsiezyc

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zawsze uważałam że to przereklamowane, ale od kiedy mam swoje to jest miłość :D Zawsze używałam Carmexu, ale jeśli ktoś nie lubi mentolowego smaku to EOS sprawdzi się na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś na razie nie mam parcia na EOSy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zakupiłam Eosa na promocji w Rossmannie i na wakacjach świetnie się sprawdził jednak teraz w porze jesiennej przyznam że lepiej radzą są tańsza wersje ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja probowalam dwoch rodzajow, ale bez specjalnych rewelacji.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Masz jakieś pytanie? Zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu).
Jeśli nie uzyskałaś odpowiedzi, to ponów swoje zapytanie.
-----
Kontakt e-mail 1985ab@wp.pl