UCIECZKA NA SZCZYT BERNADETTE MCDONALD I HIMALAISTKI MARIUSZ SEPIOŁA LITERATURA WYSOKOGÓRSKA

Myślę, ze to już ostatnia seria z cyklu: książki o wspinaczce. Potrzebuję na chwil e odetchnąć od literatury wysokogórskiej, na rzecz innych pozycji, które się piętrzą i które chcę w końcu przeczytać;) Dziś dwa wspaniałe tytuły „Himalaistki” autora Mariusza Sepioły oraz "Ucieczka na szczyt"


Znalezione obrazy dla zapytania himalaistki
Podziwiam wspinaczy za odwagę i determinację, za to, że pasja pochłania ich bez reszty, która często przeradza się do obsesji, gdzie toczy się walka o wbicie czekanu, czy założenie poręczówki, by przygoda nie zakończała się tragicznie. Ocieranie się i balansowanie na granicy życia i śmierci to ich chleb powszedni, który jest dla mnie nie do pojęcia, niczym fizyka kwantowa. Tym bardziej, rządna wiedzy sięgnęłam po „Himalaistki” autora Mariusza Sepioły. Poruszona biografia kobiet, Polek, które wspinały się kiedyś i obecnie. Poznajemy 14 wspaniałych postaci, po 7 w każdej części. Pierwszy tom to biografie najpopularniejszych alpinistek, które zdobywały szczyty w złotej erze himalaizmu Polskiego, przypadającego na wczesne lata 70 i 80 ubiegłego wieku .Wśród nich jest Dobrosława Miodowicz-Wolf, Halina Kruger-Syrokomska czy Wanda Rutkiewicz, kolejny tom to charakterystyka dzisiejszych, kobiet zdobywających najwyższe góry świata, takich jak Kinga Baranowska czy Agata Bielecka. O tyle, o ile pasję mężczyzn jestem w stanie zrozumieć, o tyle zastanawiające jest dla mnie osiąganie wierzchołków w Himalajach przez żony i matki. Kobiety, które na długie miesiące opuszczały swoje najbliższe rodziny, by wspinać się coraz wyżej, szybciej, czasem z tragicznym skutkiem, osierocając dzieci, stawiając wszystko na jedną kartę, rządne przygód, realizacji marzeń, zostawały na górze, czasem na zawsze. Płeć piękna, choć określana jako słaba, odznaczyła się w polskich ekspedycjach, jako silna i pragnąca zdobycia najwyższych wierzchołków. Pozycja o najwybitniejszych bohaterkach w polskich ekspedycjach, napisana tak lekko i przyjemnie-to jest coś! I choć podkreślam to wielokrotnie, że do wspinaczki mi daleko, to książkę czytało mi się wyjątkowo dobrze. „Himalaistki” to opowieść o kobietach, które są dzielne, samodzielne i silne, które wspinają się w tak ekstremalnych warunkach, że ocierają się o cienką granicę, gdzie jeden błąd może kosztować życie, a mięśnie musza pracować na najwyższych obrotach. Każdy wyjazd wiąże się z logistycznym przedsięwzięciem organizacji wyprawy od zakupu odzieży, jedzenia, po zbiórkę pieniędzy, a w latach 80-tych, nie było to łatwe przedsięwzięcie. Wanda Rudkiewicz, opanowała to do perfekcji,była mistrzynią w organizowaniu przedsięwzięć na wielką skalę, jej wspinaczkowa partnerka Halina Kruger-Syrokomska, najbardziej utalentowana alpinista, umiera na wyprawie, na której jest kierownikiem. Dobrosława Miodowicz-Wolf wychładza się podczas zejścia, po wyczerpującym zdobyciu szczytu K2, losy wszystkich bohaterek wzajemnie się przeplatają, tworząc grupę najwybitniejszych postaci w najlepszych latach dla Polskich ekspedycji w Himalaje i Karakorum. Kinga Barańska i Agata Bielecka, wspinają się w zupełnie innych czasach. Nie ma już kartek na żywność, a do bazy, można dolecieć helikopterem. To zupełnie inny wymiar wspinaczki, choć problemy tam na górze, w tzw. strefie śmierci są te same. Co się nie zmieniło przez blisko 40-ści lat? Fascynacja górami, która czasem potrafi przesłonić rzeczywisty świat, determinacja w realizacji zamierzonych celów, odwaga, ale i poczucie samotności i niezrozumienia.

Znalezione obrazy dla zapytania ucieczka na szczyt
Po "Ucieczkę na szczyt"  - sięgnęłam w momencie, kiedy przed oczami
śmignęło mi nazwisko Wojtka Kurtyki. Niezwykły człowiek, stroniący od mediów, a przy tym zdobywca najtrudniejszych górskich wierzchołków, wizjoner i filozof. Tak trudno przeczytać o nim biografię czy wywiad, a tu śmietanka najwybitniejszych nazwisk polskiego himalaizmu: Rutkiewicz i Kukuczka w jednej pozycji! W książce przewija się znacznie więcej poważnych postaci, jak choćby Andrzej Zawada, Krzysztof Wielicki, Tadeusz Piotrowski czy Artur Hajzer. "Ucieczka na szczyt" to nie tylko suche fakty i przypisy, to porywająca opowieść o wyprawach, zdobywaniu szczytów, ale przede wszystkim ekspozycja ludzi, przedstawienie ich osobowości, charakterów, lęków i ambicji, które często zakrawały o szaleństwo. Ekspedycje w Himalaje, to również wyścig, który wygrywali najlepsi, najsilniejsi, którzy byli w odpowiednim czasie i miejscu. Użyję terminu wyścig szczurów, Rutkiewicz, która jako pierwsza Polka i Europejka, stanęła na szczycie Mount Everest, spotkała się z ogromną niechęcią i zazdrością środowiska alpinistycznego, a przecież wszyscy teoretycznie grali do jednej bramki. Pozycja, to opis również konfliktów, które niszczyły najpiękniejsze przyjaźnie ze względu na różnice charakterów i podejścia do wspinaczki. Kukuczka i Kurtyka to był duet, który swoją siłą i determinacja, gdyby tylko chciał, zdobyłby drogę na księżyc, a mimo to różnica w forsowaniu szczytów, poróżniła ich na wiele lat. Oboje mieli się dosyć, bo przecież wspinaczka, to nie tylko chwała i cześć, to również żmudna praca nad pozyskiwaniem funduszy, zakupem odzieży, a przede wszystkim obcowanie z drugim człowiekiem przez wiele tygodni w ekstremalnych warunkach. Rutkiewicz-kobieta cyborg, silna o stalowych nerwach, potrafiła zostać zaszczuta przez środowisko wspinaczy podczas samotnego zdobycia Anny Purny, gdzie podważono jej wejście, a ona sama załamała się psychicznie i ciężko to odchorowała. Krzysztof Wielicki, wspinaczkowy tygrys, który pobijał kolejne rekordy, wspinał się wbrew logice i przełamywał kolejne bariery, świadek wypadków, które na zawsze żegnały najlepszych alpinistów w górach. Losy legend wspinaczki przeplatające się z historią Polski. Czytałam te same akapity po kilka razy, bo żal było mi ją kończyć, bo chciałam zatrzymać w sobie te myśli, ten klimat.

Pozycja napisana bardzo przystępnym językiem, prostym, lekkim, bez nadęcia, zrozumiałym dla laika. Gorąco polecam na nadchodzące wieczory.
------
Coś czytacie? Jeśli tak, to co polecacie? Czekam na Wasze komentarze, buziole, ciao:*

Komentarze

  1. Nigdy nie czytałam książki o himalaistach. O tych książkach napisałaś w taki sposób, ze z chęcią dowiedziałabym się więcej na temat ludzi, których fascynuje wspinaczka. Książka Mariusza Sepioło bardzo mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie śledzę tego tematu a o górach wem bardzo mało ale podziwiam tych wszystkich, którzy kochają się wspinać.

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze nigdy nie czytałam książek o himalaistach :) po przeczytaniu Twojego posta z pewnością po którąś z nich sięgnę :)

    mojaszafamodnszafa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie czytałam książki o himalaistach, ale kiedyś na instastory widziałam cytat z jednej, brzmiał mniej więcej - Po co ludzie idą w góry? - Ludzie idą w góry, żeby żyć.
    Zastanawiałam się nad tym cytatem, myślę że powinien zamknąć usta wszystkim, którzy tylko z fotela krytykowali, że byli zdrowi, mają rodziny, poszli po śmierć... każdy idzie przez życie swoją drogą, właśnie po to, żeby żyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka kompletnie nie w mojej tematyce, aczkolwiek szalenie podziwiam ludzi ktorzy kochają góry.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę koniecznie przeczytać - i to właśnie takie napisane przystępnym językiem, dla zupełnego laika :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z zainteresowaniem sięgnę po książkę, lubię zanurzać się w tematyce górskich pasji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno czytałam "Skazanego na góry", biografię Denisa Urubko, żałuję, że było mało opisów gór i samych zmagań, ale ciekawie było spojrzeć na aspekt towarzystwa, z którym wędruje się po najwyższych szczytach świata. :)

      Usuń
    2. Właśnie poluję na biografie Urubko, z chęcią przeczytam:)

      Usuń
  8. Nigdy jeszcze nie czytałam tego typu książek. Jeżeli będę miała czas sprawdzę czy przypadną mi do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o książkach z historiami himalaistów, ale ma pewno spodobałyby się mojej siostrze, może jej którąś sprezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam jeszcze książek o takiej tematyce, ale ostatnio zaczęły mnie ciekawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej takich książek czytam, tym bardziej pasjonuję się tą tematyką. :)

      Usuń
    2. O to tak jak ja, mam ochotę na kurs wspinaczki, choc strasznie się boję gór:)

      Usuń
  11. Fajne książki ja obejrzałam film Everest i byłam pod wrażeniem ile oni muszą włożyć sił i jakie mieć zdrowie żeby tam wejść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja filmu jeszcze nie oglądalam, mam nadzieję narobić zaleglosc:)

      Usuń
  12. Książkę "Himalaistki" już od dawna chcę przeczytać, widziałam ją na półkach Empiku, teraz koniecznie się za nią wezmę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z książek o himalaizmie miałam w rękach tylko "Długi film o miłości". Temat z pewnością ciekawy, ale raczej nie dla mnie ;).

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo się teraz dzieje w świecie wspinaczek górskich, niestety ale tragedia naszego rodaka dodała sławy i przypomniała się medialnie. Pasja odważnych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię książki o podróżach, a tu mamy wspinaczkę, i o dziwo, takich opowieści jeszcze nie czytałam. Pora to nadrobic.

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię książki o podróżach, a tu mamy wspinaczkę, i o dziwo, takich opowieści jeszcze nie czytałam. Pora więc to naprawić.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio mnóstwo pojawia się tego typu książek na blogach. Wyprawa na K2 tylko spotęgowała tę ciekawość :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Za sprawą tragicznych wypadków, jakie ostatnio miały miejsce literatura wysokogórska powraca. Temat trudny, często kontrowersyjny. Wszyscy wiedzą lepiej, czy powinno się ryzykować własne życie, czy nie. Pozwolę sobie nie mieć zdania. Nie rozumiem tej pasji, ale mogę sobie wyobrazić co motywuje tych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie fascynuje taka tematyka. Będę musiała przeczytać i to koniecznie. Zawsze ciekawi mnie to, co Ci ludzie czują i jak pokonują trudności.

    OdpowiedzUsuń
  20. Temat himalaizmu jest mi niezwykle obcy więc po książki pewnie nie sięgnę jednak osoby, które decydują się zdobywać kolejne szczyty zawsze bardzo podziwiałam za ich odwagę i poświęcenie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Do takich postów się wraca nie raz, zaglądam ponowie bo zapomniałam tytuł książki a chcę ja mieć u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam podróżniczą tematykę w książkach, a tej jeszcze nie czytałam

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię literaturę wysokogórską oraz podróżniczą. Tych dwóch pozycji jeszcze nie czytałam, ale po tej recenzji chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolejna pozycja na mojej liści do obowiązkowego przeczytania!

    OdpowiedzUsuń
  25. "Himalaistki" mam na liście książek do przeczytania. A ostatnio przeczytałam "Spod zamarzniętych powiek" Adama Bieleckiego. Mega!

    OdpowiedzUsuń
  26. Pozycje na pewno ciekawe, ale mnie jakoś do tego typu literatury nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam wrażenie, że wszyscy teraz czytają o górach, o wspinaczkach. Taka moda? Może tez muszę sięgnąć po jedną z tych książek. Bo pewnie wiele wartościowych treści przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. To musi być dla nich niebywała adrenalina i przeżycie, ale też duma jeśli osiągną coś, czego nie udało się osiągnąć nikomu innemu :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Masz jakieś pytanie? Zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu).
Jeśli nie uzyskałaś odpowiedzi, to ponów swoje zapytanie.
-----
Kontakt e-mail 1985ab@wp.pl