PODSUMOWANIE SPORTOWE 2018 ROKU, ENDOMONDO, BIEG SYLWESTROWY

W końcu doszłam do siebie;) Niestety ostatni dzień grudnia był spędzony na sportowo, a mięśnie czuję do dziś. Moim błędem było to, że za wszelką cenę chciałam z siebie wycisnąć 200% przy minimalnym trenowaniu. No cóż, naucza na następny rok. Dziś trochę statystyk. Mijający 2018-rok był dobry, baaa nawet bardzo dobry. Okazało się, że przez te 12-miesięcy wykręciłam całką pokaźną liczbę kilometrów, a czuję w "kościach", że to dopiero rozgrzewka;)


Przez choroby Wojtaszka, zupełnie nie miałam głowy do kompletowania stroju na 34.Bieg Sylwestrowy. Postawiłam na rogi i maskę, wyszedł diabełek, choć nie do końca taki wymarzony. W dniu biegu, początkowo temperatura oscylowała koła zera, później zrobiło się zdecydowanie zimniej. Porywisty, mroźny wiatr odczułam, tym bardziej, że nie miałam rękawiczek;)

Źródło zdjęć: KLIK
Trasa, to nic innego jak dwa okrążenia po 5 kilometrów, w zasadzie dyszka po mocno falistym terenie. Najbardziej "przyjemne" momenty, to lekkie zbiegi, podbiegi nie są moją mocną stroną, toteż i czas nie powala. Raczej nie liczyłam na fajerwerki, ale czas godziny z kawałkiem mocno mnie zasmucił, liczyłam po cichu na skromne 59 minut, nie udało się;) Więc widzimy się za rok! Obiecuję poprawę! Na ponad 1100 osób, które wystartowały byłam daleko, daleko poza podium. Najlepszy czas to 32 minuty-ogromny szacunek, bo dla mnie to jest jakiś kosmos, po który nigdy nie sięgnę.


Na koniec małe podsumowanie mijającego roku. Endomondo odkryło przede mną nagą prawdę;) Udało się przejść, przebiec i przejechać na rowerze 1148 km! WOW! To tak jak bym pojechała nad morze i z powrotem na trasie Wrocław-Hel, całkiem nieźle! W najbardziej spektakularnym 2015 roku udało mi się wykręcić 1676 kilometrów, a tu tylko 500 mniej! Jestem zadowolona, tym bardziej, że styczeń, luty, marzec i kwiecień w 2018 roku był pod względem aktywności - był totalnie martwy. Dopiero w maju się poderwałam i wsiadałam na rower oraz zaczęłam częściej wychodzić na spacery. Do biegania wróciłam we wrześniu. Dopadła mnie totalna niemoc i niechęć, dopiero nowe Nike, które wpadły w moje ręce na tyle mnie zmobilizowały, że ruszyłam cztery litery;)


Czego sobie życzę w 2019 roku? Podróży, aktywności i uśmiechu;) Zdrowia też, bo bez tego nie będzie tych rzeczy, o których wspomniałam. Mam ochotę się wziąć za brzuch, a także za rower (jeśli udało by się odbywać częściej treningi) było by super, choć bez spiny!
Czego Wy sobie życzycie? Czekam na Wasze sugestie, buziole:*

Komentarze

  1. Życzę, aby spełniły się wszystkie Twoje plany i marzenia :) Dużo zdrowia oraz sił :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow super, zazdroszcze kondycji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję. Ja bym pewnie z 5 godzin biegła. Lubię sport. Jednak bieg to dla mnie kara.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha kiedyś dla mnie bieganie także bylo katorgą:) teraz się to zmieniło

      Usuń
  4. Trzymam kciuki za postanowienia i dołączam się do życzeń

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż chyba zainstaluję te apkę! Powodzenia z tegorocznymi wyzwaniami sportowymi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje i życzę kolejnego udanego roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam za aktywność fizyczną, kiedyś też była moją pasję, sposobem na przełamanie rutyny, dziś wolę fotel i ciepły koc. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciepły koc tez jest mile widziany:)

      Usuń
    2. To prawda, zwłaszcza po biegu. :)
      Sympatyczności w 2019, niech daje możliwości spełniania najróżniejszych marzeń. :)

      Usuń
  8. Gratulacje, życzę dalszych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję! Sama nie potrafię przekonać się do biegania - próbowałam kilka razy. Najdłużej wytrzymałam kilka miesięcy - za każdym razem "coś" stawało mi na drodze, by kontynuować treningi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę aby wszystkie twoje marzenia i postanowienia się spełniły oraz wiele sukcesów sportowych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sport amatorski to najlepsza droga do zdrowia i szczęścia 😀

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej, prawdziwie obfity rok w wyzwania za Tobą ,aby następny przyniósł jeszcze lepsze rezultaty. Mój oby było więcej podróży, spokoju wewnętrznego a cel na ten rok- przeprowadzka i kupno domu,wyzwanie zejścia 10 kg w dół z wagą, jednym słowem będzie co robić 😀

    OdpowiedzUsuń
  13. Spełnienia marzeń i postanowień w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niezmiernie podziwiam tych, co biegają takie dystanse.

    OdpowiedzUsuń
  15. I tak super, że wystartowałaś :) Trzymam kciuki za osiągnięcie celu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo podróży też sobie życzę... i aktywności :D A Tobie gratuluję determinacji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję, jest się czym pochwalić, na chwilę obecną moja kondycja leży..

    OdpowiedzUsuń
  18. Podziwiam Was za to bieganie,niestety Ja na dlugich dystansach nie daje rady :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedys bardzo duzo biegalem, az nadto. Teraz wcale, jednak musze wrocic dla zdrowia chociaz pobiegac.

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że przez problemy zdrowotne nie mogę sobie pozwolić na tak intensywny wysiłek... To musi być super sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratuluję, ja próbowałam biegać ale niestety nie jest to moja dyscyplina. Podziwiam wszystkich, którzy dają radę - powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluję fantastycznego miesiąca i osiągnięć! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluję z całego serca! Życzę dużo sukcesów w Nowym Roku :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Życzę czasów poniżej 55 minut w 2019! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Podziwiam osiągnięć :) I życzę powodzenia w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
  26. Podziwiam tych , którzy biegają, ja wolę jednak rower :-)
    I w dodatku w takie zimno brrr... :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Masz jakieś pytanie? Zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu).
Jeśli nie uzyskałaś odpowiedzi, to ponów swoje zapytanie.
-----
Kontakt e-mail 1985ab@wp.pl