URBAN FICTION ŚLEPNĄC OD ŚWIATEŁ JAKUB ŻULARCZYK

Jeszcze trwa zima:) Jeszcze mam czas na książki:) Chociaż luty jest wiosenny i to aż za bardzo, wieczory spędzam z czytnikiem w ręku! Po długich negocjacjach i bicia się w myśląc: kupić? Nie kupić? W końcu sięgnęłam po kolejny bestseller Ślepnąc od świateł Jakuba Żulczyka to wysoko notowana w rankingach książka z kategorii urban fiction, a więc czegoś co do tej pory raczej omijałam szerokim łukiem. Pozycja została w 2014 roku nominowana do Paszportów Polityki, a od jakiegoś czasu nie schodzi z pierwszej trójki TOP bestsellerów w sklepie Empik. Jak mi się udało przebrnąć przez ponad 500 stron? Zapraszam do recenzji:)





Zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze. O nic innego. Ktoś może powiedzieć ci, że to niska pobudka. To nieprawda - oświadcza bohater powieści Jakuba Żulczyka. Ten młody człowiek przyjechał z Olsztyna do Warszawy, gdzie prawie skończył ASP. By uniknąć powielania egzystencjalnych schematów swoich rówieśników – przyszłych meneli, ludzi mogących w najlepszym razie otrzeć się o warstwy klasy średniej, niepoprawnych idealistów – dokonał życiowego wyboru według własnych upodobań: Zawsze lubiłem ważyć i liczyć.Waży więc narkotyki i liczy pieniądze jako handlarz kokainy. W dzień śpi, w nocy odbywa samochodowy rajd po mieście, rozprowadzając towar, ale także bezwzględnie i brutalnie ściągając od dłużników pieniądze, przy pomocy odpowiednich ludzi.Jakub Żulczyk w poruszający sposób ukazuje współczesną rzeczywistość, zdeformowaną do tego stopnia, że handlarz narkotyków staje się równie niezbędny jak strażak czy lekarz; jest nocnym dostawcą paliwa dla tych, którzy chcą – albo muszą – utrzymać się na powierzchni.
Tak na prawdę książka mnie zaintrygowała po opowieściach koleżanki z pracy jaki to świetny serial leci na HBO. Zaintrygowana zaczęłam szukać, najpierw wersji filmowej, później papierowej. Finalnie, przygodę z Żulczykiem postanowiłam rozpocząć od tytułowej powieści. Serialu nadal nie obejrzałam, ale jeśli jest tak wciągający, jak to pierwsze, to być może w końcu znajdę chwile by zaprzyjaźnić się z HBO.
Powieść skupia się wokół głównego bohatera, który ma na imię Jacek. Jacek mieszka i pracuje we Warszawie, przyjechał tu z Olsztyna. Pracuje tylko nocą, jeżdżąc po stolicy samochodem, dostarcza kokainę swoim klientom. Warszawa nocą nie śpi, lubi się bawić. Gwiazdy filmowe, prostytutki, dziane dzieciaki, muszą odreagować stres z całego tygodnia. Jacek im to ułatwia, dostarcza najczystszy towar, jest w końcu dilerem. Wszystko ma pod kontrolą, zgadza się koks, zgadza się kasa. Ma wąskie grono zaufanych osób, z którymi współpracuje. Wyrobił sobie markę, jest także legendą-duchem. Nikt nie wie jak ma na prawdę na imię, gdzie mieszka, z kim się spotyka. Jacek jest ostrożny, niewiele mówi, ale dużo widzi i słyszy. Takie są reguły pracy w "branży". Jeśli nie chcesz wpaść, musisz być absolutnie niewidzialny. Interes się świetnie kręci do momentu, aż po raz pierwszy traci nad wszystkim kontrolę. Efekt domina, w jaki wpada, jest niewiarygodny, ale prawdziwy. Koledzy, przestają nimi być, nie wiadomo kto jest po czyjej stronie, do kogo można się zwrócić o pomoc. Tam gdzie są grube pieniądze, pojawia się również bezwzględność i brutalność. 
Powieść obnaża przed nami prawdę, ludzie potrzebują bodźców. Jacek doskonale to wykorzystuje. W pogoni za pieniędzmi, wchodzi w niebezpieczny świat narkotykowych dilerów, mafii i bezwzględnych gangsterów. Książka trzyma w napięciu, naszpikowana jest mrocznym i niebezpiecznym klimatem, który wywołuje mnóstwo niespodziewanych emocji, poprzeplatanych piekielną ciekawością - co stanie się dalej. Ślepnąc od świateł obnaża to co najgorsze - samotność, pustkę, ból, bezradność, mrok głównego bohatera, który w pogoni, za pieniędzmi poświęca praktycznie wszystko. 
Jeśli szukacie odrobiny dreszczyku, adrenaliny czy wrażeń, to jest to pozycja dla Ciebie! Jakub Żulczyk nie stroni od wulgaryzmu, dramatycznych opisów, drastycznych scen. Myślę, że przekuwa się na dosadność, ale przy takiej tematyce powieści, inaczej się opisów nie da ująć. To własnie dzięki tym mrocznym elementom, miałam wrażenie, ze uczestniczę w dilerskim półświatku, a autor powieści, przyniósł mnie do niego bardzo płynnie i zrobił to po arcymistrzowsku.

Komentarze

  1. Wydaje się być ciekawa :) A Olsztyn to bardzo przyjemne miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam serial, nie czytałam książki, ale muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za tego autora to ja dziękuję. Próbowałam jedna jego książkę czytać, bo dostałam w prezencie. Pozostał tylko niesmak, migrena i niechęć na jego dalszą twórczość.

    OdpowiedzUsuń
  5. słyszałam o książce i o serialu, aktualnie moja półka z ksiązkami jest zablokowana, najpierw muszę wyprzedać te których już nie przeczytam. ostatnio kręcą mnie takie klimaty, mam trochę dość romansideł, które często czytałam :) zapisuje tytuł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też.musze w końcu zrobić luzy na poklach z książkami:)

      Usuń
  6. Sceptycznie podchodzę do ekranizacji powieści, w tym wypadku chyba wersja serialowa mnie przekonuje bardziej niż książka. Serial czeka na swoją szanse, recenzje ma dość skrajne, więc różnie może być.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Masz jakieś pytanie? Zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu).
Jeśli nie uzyskałaś odpowiedzi, to ponów swoje zapytanie.
-----
Kontakt e-mail 1985ab@wp.pl