KOŃCZYMY 7 MIESIĄĆ ŻYCIA DZIECKA, CZYLI O RACZKOWANIU I PIERWSZYCH PRÓBACH WSTAWANIA NAJMNIEJSZEGO CZŁONKA RODZINY

Witamy się w siódmym miesiącu:) Czas pędzi, dopiero pisałam co się ciekawego wydarzyło na koniec szóstego, a tu już minął kolejny. Odwołuję, wszystko to co napisałam w poprzednim poście, że muszę mieć oczy dookoła głowy, że malucha trzeba na okrągło pilnować, teraz dopiero zaczyna się prawdziwa zabawa;)))Zapraszam do postu!
Nasz maluszek miesiąc zaczął całkiem niewinnie. Najpierw zauważyliśmy, że namiętnie buja się w pozycji na czworaka... Aż tu nagle, ni z tego i owego, przeszedł do samodzielnego raczkowania. Mama szczęśliwa, że dziecko tak pięknie się rozwija, ale jak tu ugotować obiad, zrobić pranie, wyjść do łazienki? Syn, ani myśli, żeby dać wytchnąć rodzicom i wciąż rozwija swoje umiejętności w tempie ekspresowym. Teraz trenujemy wspinaczki. Wszystko to, za co można się złapać, by móc wstać, jest wspaniałe! Nogi mamy, plecy taty, łóżko, szafka przygotowują do doskonalenia sztuki stania. Ile guzów w wziązku z tym zaliczyliśmy? Wolę nie wiedzieć, każdy upadek wywołuje u mamy ogromne poczucie winy. Szczerze?:) Wszystkie umiejętności, jakie zdobywa dziecko, ogromnie ciesza rodziców, ale aż się boję co przyniesie kolejny miesiąc! Czy znajdę chociaż krótką chwilę na spokojne wypicie, niekoniecznie już zimnej kawy?:) O tym za miesiąc;))) 

Komentarze

  1. Tak tak!! to dopiero początek:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochany, mam piątkę młodszego rodzeństwa i przerabiałam to :) hehe

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochany, mam piątkę młodszego rodzeństwa i przerabiałam to :) hehe

    OdpowiedzUsuń
  4. Początki zawsze takie są :-)! ,ale potem to już z górki :-)! , haha, Buziaki Kochanie :-))

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Maluszek coraz bardziej podobny do Ciebie :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny Wasz synuś. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz