piątek, 25 września 2015

PIERWSZE EFEKTY PO MIESIĄCU ĆWICZEŃ ZE SKAKANKĄ - JAK SZYBKO ZGUBIĆ ZBĘDNE CENTYMETRY I WYSZCZUPLIĆ NOGI?

Minął miesiąc od podjęcia wyzwania ze skakanką! Tak, ani się obejrzałam, a spodnie stały się jakby luźniejsze, bluzki się chyba rozciągnęły, a łydki zdecydowanie się wyszczupliły. Trzydzieści dni temu zanotowałam wyniki pomiarów kilku części ciała, no i mamy pierwsze efekty! Po miesiącu zgubiłam łącznie 9 centymetrów i tylko kilogram na wadze....Dlaczego? Zapraszam do wpisu:)
Już dawno przestałam wierzyć mojej łazienkowej wadze, ale z czystej ciekawości zważyłam sie przed wyznaniem i po. Efekt? Ubył tylko kilogram, ale po ubraniach, wyraźnie czułam, że gubiłam kolejne centymetry. Tłuszczyk zamienia się w mięśnie, kilogramy zostają, a centymetry lecą, ale to pewnie każda trenująca osoba doskonale wie:)
Na początek obwód bioder - bo z nich jestem najbardziej zadowolona-zeszło całe 4 centymetry, ze 100 cm, udało się zejść do 96 cm(zdjęcie poniżej:))

Z obwodem ud, trochę gorzej. Niestety, ten fragment nóg, to moja pieta achillesowa, tu udało się zrzucić tylko jeden centymetr (z 58 na 57 cm.)
Bardzo zadowolona jestem również z talii, chociaż akurat na wyrzeźbieniu brzucha, zależało mi najmniej, u również zeszły 4 centymetry (z 76 na 72 cm.)
Muszę zaznaczyć, że plan, którego miałam się trzymać KLIK, już na początku nie wypalił. Pełna zapału i chęci do ćwiczeń, ostro zaczęłam trenować. Pierwszego dnia wykonałam 600 podskoków, następnego 700 i to był mój błąd. Trzeciego dnia nogi odmówiły mi posłuszeństwa;) Odczekałam dwa dni i wszystko zaczęłam od początku. Skakanie tak bardzo mnie wkręciło, że codziennie wieczorem wykonywałam zwiększoną ilość podskoków, niż tą jaką wykonałam dnia poprzedniego - zresztą takie było założenie. I tak, po miesiącu, doszłam do 40-stu minut intensywnego treningu.
Kolejny wniosek? Musimy zadbać o rozgrzewkę stawów. Przed serią skoków dobrze jest porządnie rozgrzać kolana i staw skokowy. Nie ma co się spieszyć, bo sport, wbrew pozorom jest bardzo kontuzyjny. Zerwane ścięgna po pierwszych kilku dniach? Nie ma gorszego scenariusza niż wizyta u ortopedy!
Buty? Najlepiej sportowe, ja korzystam z Nike Air Pegazus 31 i jestem bardzo zadowolona. Uwierzcie mi, że warto pomyśleć o komforcie i wygodzie podczas ćwiczeń, aby się szybko nie zniechęcić. 40-sci minut w niewygodnych butach? Nigdy w życiu!
Jakieś wskazówki? Wagę koniecznie schowajcie głęboko w kątn, pierwszego dnia zanotujcie wymiary kilku partii ciała i cierpliwie skaczcie przez trzydzieści dni. Po tym czasie, porównajcie wyniki i...koniecznie mi o nich napiszcie w komentarzach:)
Czy będę nadal skakać? Zdecydowanie tak! Wkręciłam się na maxa. Wystarczy, że włożę buty, wyjdę na taras, odpalę ulubioną muzykę i...do dzieła - zachęcam!
I zdjęcie, po lewej cztery miesiące po porodzie, po prawej miesiąc później ze skakanką;)

28 komentarzy :

  1. Kilogram w stronę upragnionej wagi! :-) ,chociaż według mnie nie musisz nic zrzucać, buziaki :-))

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje wiem, jak te kilka cm sprawia radość. Ja sama w wakacje schudłam do 52 kg z 55 z samymi ćwiczeniami bez specjalnej diety. Pozdrawiam i zapraszam do siebie buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie żałuję, że w mieszkaniu nie mam miejsca, żeby skakać.. :( A przed blokiem.. no troszkę jednak głupio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skacze na balkonie, głupio czy też nie, ważne że są efekty :p

      Usuń
    2. Bałabym się, że balkon nie wytrzyma :D ale serio gratuluję samozaparcia!

      Usuń
  4. o matko, musze sie wziąć za siebie :D

    Pozdrawiam i cudownego weekendu życzę :)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja szukam sposobu na schudniecie w udach i może wypróbuje ten sposób :)
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. od jutra zaczynam! :D zmotywowałaś mnie :)!

    OdpowiedzUsuń
  7. Poza skakaniem stosujesz jakąś dietę ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrezygnowałam tylko całkowicie ze słodyczy :)

      Usuń
  8. nigdy nie myślałam, że skakanka może być tak pożyteczna :)

    zapraszam również do mnie ;)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć ;)
    Zmieniłam nazwę bloga, lecz nie wiem czy wyświetla się.
    daguiandz.blogspot.pl - już nie istnieje ;)
    Pozdrawiam ciepło, Dagmara ;*



    chyba tez muszę zainwestować w skakankę ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Najwazniejsze, zeby cwiczenie bylo rowniez przyjemnoscia :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję wytrwałości! Zmotywowałaś mnie i od jutra zaczynam skakać! Trzymaj kciuki :D
    proffashion11.blogpost.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna motywatorka z Ciebie <3 Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej, ja. Juz 3 dzien skacze , pierwszy dzien 868 podskokow, drugi 1039 ' a dzisiaj rylko 800 , ale to dopiero poludnie do. Wieczora nadgonie i mam nadziieje ze tez beda efekty :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie widze zadnej roznicy na tych zdjeciach :o figurka ladna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ją tam różnice widzę choćby po bidrach:)

      Usuń
    2. Ja widzę, że biodra są zgrabniejsze i tłuszczyk między piersią a ramieniem się zmniejszył (nie wiem czy dobrze wyjaśniłam o jakie miejsce mi chodzi) :D Spisałaś się świetnie. Też czekam aż przyjdzie moja skakanka i również zaczynam 30-dniowe wyzwanie :) Nigdy nie przepadałam za bieganiem, brzuszkami itd. Ale skakankę ubóstwiałam jako dziecko i dlatego sądzę, że ze skakaniem będę bardziej wytrwała niż w bieganiu :D

      Usuń
    3. to zaloz okulary i popatrz raz jeszcze szczegolnie na miesnie brzucha

      Usuń
  15. Najważniejsze to pracować nad sobą, bez tego nic nie zmienimy :) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  16. super ćwiczenie daje wycisk

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiedziałam, że skakanka może dawać takie efekty!

    OdpowiedzUsuń
  18. Twoje kolana powinny być skierowane na zewnątrz, bo na zdjęciach widzę, że masz je do środka, a to bardzo źle

    OdpowiedzUsuń
  19. Trafiłam do Ciebie, bo szukałam efektów o skakance. Widać, że sylwetka się bardziej zbiła. Zaczynam skakać. Dzięki za motywację :)

    OdpowiedzUsuń