Marki Mammut nie trzeba reklamować. Kto, choć trochę lata po górach, wie, że robią porządne rzeczy, za konkretne pieniądze. Wysokie buty z Mammuta nie były moimi pierwszymi, które używałam w górach. Przed nimi były Salomony, czy Columbia, ale widomo im częściej się chodzi, tym więcej się oczekuje. Podczas zakupów padło na model Ducan High Gtx w pięknym turkusowym odcieniu połączonym z czernią. Buty, które łatwo się czyści, nie przemakają i świetnie trzymają się na szlaku. Jak się sprawdziły w terenie? Jeśli macie ochotę poczytać, zapraszam na post.
Co mówi producent o modelu Mammut Ducan High Gtx? Idealny produkt do Hiking, Trekking, Backpacking, Fast Hiking
- cholewka wykonana z 2-warstwowej siateczki Mesh o zwiększonej wytrzymałości mechanicznej zwiększająca oddychalnośc w ciepłe dni
- wodoodporna membrana GORE-TEX® Footwear
- system Base Fit® - taśmy przenoszące moc z obszaru sznurowania na podeszwę, zapewniając lepsze trzymanie stopy w bucie oraz zwiększając bezpieczeństwo i komfort
- MAMMUT® Flextron Technology™ - technologia wspierająca naturalny ruch przetaczania się stopy, zwiększająca przeniesienie i wykorzystanie energii podczas chodzenia
- MAMMUT Georganic 3D Technology - technologia projektowania 3D zapewniająca komfortowe i maksymalne dopasowanie obuwia do stopy
- zewnętrzna podeszwa wykonana z mieszanki gumy Vibram® Flextron, która zapewnia bezpieczeństwo oraz doskonałą przyczepność na nierównym terenie
- elastyczny, zintegrowany język wyposażony w membranę GORE-TEX®
- indeks sztywności podeszy: A6
Buty faktycznie są porządnie wykonane. Podczas eksploatacji głównie po Karkonoszach w okresie zimowym nie przemokły, świetnie trzymały się nawierzchni, a zmyślny system sznurowania pozwalał regulować wiązanie.
Z mankamentów o których mogę napisać i które bym wypunktowała to w przypadku oblodzenia na szlaku, jakie często się zdarzało, nic poza raczkami nie ratowało sytuacji. Materiał, którym obszyte są buty i język (wstawki turkusu) wyjątkowo łatwo się brudził. O tyle nieszczęśliwie, że wręcz wchłaniał się do środka, wyjątkowo trudno, wręcz niemożliwe było doszorowanie plam. Czarna siatka na butach była przyjemna w utrzymaniu czystości, ale miałam wrażenie, że jest czymś powleczona, zatem newralgiczne miejsca często wystarczyło przetrzeć morką szmatką. Otok na noskach jest genialnym rozwiązaniem i o to producent akurat zadbał.
Solidne osadzenie oczek do sznurowania butów, buty wiązało się przyjemnie, natomiast śliska sznurówka często się rozwiązywała. Problem rozwiązywało podwójne wiązanie kokardy. Język butów był na trwale przyszyty z jednej strony, zapobiegało to wlatywaniu wody lub śniegu do środka obuwia, ale powodowało to dyskomfort podczas wkładania butów na nogę. Ja musiałam ustawiać stopę niemal do pionu, aby ją wsunąć do środka, powiedzmy, że jest to do przełknięcia;)
W moim odczuciu Mammut Ducan High Gtx t to buty wyjątkowo twarde. Podczas wielogodzinnego chodzenia, z czasem dało się odczuć. To nie jest ten typ buta, który zakłada się na nogę jak przysłowiowe kapcie, czułam się w nich bardziej w twardych kaloszach, Z\zatem moja przygoda z tym modelem zakończyła się, szybciej niż się spodziewałam.
Noszę typowy rozmiar 38, zatem 39 1/3 to był strzał w dziesiątkę. Lekki luz, dał gwarancję, że na szlaku, buty mnie nie obcierały, ani nie uwierały. Buty, choć renomowanej firmy szwajcarskiej, to produkowane w Wietnamie;)
A Wy z jakich butów korzystacie podczas chodzenia po górach? Coś polecacie? Dajcie znać:)







Komentarze
Prześlij komentarz