Ochodzita to wierzchołek, który oferuje jedno z najbardziej spektakularnych widoków w całych Beskidach Zachodnich. My odwiedziliśmy to miejsce zupełnie przypadkiem. Podczas przejazdu w z Wisły stronę Węgierskiej Górki dojrzałam stado pasących się owiec. Zatrzymaliśmy się na poboczu drogi, tuż obok Karczmy o tożsamej nazwie i zaintrygowani widokami, które roztaczały się z okolicy, postanowiliśmy podejść odrobinę wyżej. Szutrowa droga nie była zbyt wymagająca, a sam spacer trwał około 15 minut. Dotarliśmy do stalowej wieży radiowo-telewizyjnej, skąd na bezleśnym szczycie wzniesienia, obserwowaliśmy najładniejsze widoki w rejonie. Miejsce w bardzo efektowny sposób eksponuje panoramę wzniesień począwszy od Tatr po Babią Górę, Pilsko, Baranią Górę oraz czeskie i słowackie pasma (np. Małą Fatrę i Beskid Śląsko-Morawski). Krajobraz jest różnorodny, ale musimy koniecznie uwzględnić słoneczną pogodę, która ukaże najpiękniejsze pejzaże, jakie zobaczycie na własne oczy w tym rejonie.
Gdzie zostawić samochód, aby wejść na wzniesienie Ochodzita?
Bezpłatny parking znajduje się dokładnie przy samej drodze łączącej Koniaków z Węgierską Górką, na przeciwko Karczmy Ochodzita. Miejsc parkingowych jest niewiele, ale większość turystów zatrzymuje się tu na chwilę, zatem roszada jest spora. My byliśmy około godziny 11.00 i miejsce naleliśmy bez problemu.
W czerwcu na zboczach wzniesienia były wypasane owce, których kult wypasu, praktykuje się do dzisiaj. W okolicy można kupić również oscypki i serki z owczego mleka. Baca, który pilnował stada, nie oponował podczas robienia zdjęć, a tych powstało tysiące;)
Z parkingu na szczyt wzniesienia prowadzi droga, która początkowo utwardzona jest betonowymi elementami, po chwili zamienia się w utwardzony szuter. Nie jest technicznie trudna, ani wymagająca. Po drodze mijamy bacówkę i masz radiowo-telewizyjny. Docelowo trzeba dojść na popularną drewnianą ławeczkę, gdzie można na chwilę usiąść napawać się widokami Beskidu. Z Ochodzity prowadzą szlaki turystyczne kierujące w stronę Jaworzynki, Zwardonia, czy Koniakowa.
Na wysokości 895 m n.p.m. znajduje się ławeczka oraz tablica z opisaną panoramą wzniesień, które możemy z tego miejsca podziwiać. A trochę tego jest. Przy dobrej widoczności ze szczytu można dostrzec:
• Imponujący łańcuch Tatr Wysokich i Zachodnich;
• Najbliższe otoczenie, w tym potężny masyw Baraniej Góry, a także Wielką Czantorię, Stożek oraz Kiczory. Doskonale widać stąd również rozproszoną zabudowę samego Koniakowa.
• Rozległe pasmo z charakterystycznym, płaskim czubkiem Pilska, Romanką, Lipowskim Wierchem, Muńcołem oraz Wielką Raczą i Rycerzową. Ciekawostka: Ze względu na ukształtowanie terenu, z Ochodzitej nie widać Babiej Góry.
• Małą Fatrę (Słowacja): poszarpany i skalisty szczyt Wielkiego Rozsutca.
• Beskid Śląsko-Morawski (Czechy): Pasmo Wielkiego Połomu oraz najwyższy szczyt tego pasma – Łysą Górę (Lysá hora), którą łatwo rozpoznać po wysokim masztu nadajnika telewizyjnego.
• Beskid Mały: Wschodnią część pasma, czyli tzw. Góry Zasolskie.
Skąd się wzięła nazwa wzniesienia Ochodzita?
Według podań, w dawnych wiekach bezleśny i kopulasty szczyt góry był idealnym punktem obserwacyjnym dla beskidzkich zbójników. Mieli oni tam swoją stałą czatę (strażnicę), z której doskonale widzieli kupców zmierzających traktem z Węgier do Polski. Ponieważ napady były niezwykle częste i krwawe, kupcy wędrujący z towarami woleli nadkładać drogi. Zaczęli szerokim łukiem „obchodzić to” niebezpieczne miejsce. Od tego uciążliwego obowiązku obchodzenia góry wzniesienie nazwano Ochodzitą.
Komentarze
Prześlij komentarz