Preveli to jedna z najładniejszych plaż zlokalizowanych na Krecie. Najbardziej rozpoznawalnym atutem jest ogromny gaj palmowy, który ściąga turystów niczym magnez. Przypomina oazę, zlokalizowaną gdzieś na środku pustyni, jakie często można zobaczyć na filmach. W latach 60. i 70. ubiegłego wieku była mekką hippisów, którzy upodobali sobie ten rejon Krety. W 2010 roku palmowy gaj całkowicie spłonął. Wydawało się wówczas, że jego odrodzenie będzie trwało latami. Natura szybko sobie poradziła ze skutkami pożaru, choć do dziś miejsce jest naznaczone nadpalonymi drzewami. Miejsce jest chętnie odwiedzane przez turystów, którzy łakną widoków nieco innych, niż te jakie oferuje większość nabrzeża Krety. Mieszanka pal daktylowych, górskiego potoku i nagich skał to niezwykła kompozycja natury, którą trzeba zobaczyć na własne oczy!
Zapraszam na wpis.
Preveli położone jest 35 kilometrów na południe od Rethymno. Mając wypożyczony samochód oraz na uwadze, że miejsce jest mocno oblegane przez turystów, na miejscu byliśmy o 10.30. Miejsca parkingowe szybko się wypełniają, parking jest płatny i kosztuje 3 euro, bez limitu czasowego. Można tu zaopatrzyć się w wodę i dobrze jest o tym pomyśleć, bowiem na dole działa jedna tawerna, która jest dosyć droga.
Aby dojść na plażę w Prevli, wybraliśmy opcję bardziej wymagającą, czyli schodziliśmy z parkingu kamiennymi schodami w pełnym słońcu. Jest to o tyle niewygodne, że palący upał dał się nam we znaki, po drodze nie ma gdzie się schować, zaś stopnie są mocno wyślizgane, zatem trzeba uważać przy stawianiu nóg, łatwo można się przewrócić.
Alternatywą jest dojście do tego miejsca z tawerny Amoudi Rent Rooms (położonej na wschód od ujścia rzeki do morza), które jest podobno mniej wymagające. Jest jeszcze opcja, aby na miejsce dopłynąć łodzią i takie kursy odbywają się z Plakias.
Dokładnie takimi schodami się schodzi i wchodzi na plażę. Widoki są epickie, po drodze mamy trasa widokowy sąd możemy podziwiać gaj palmowy i wylot wąwozu Kourtaliotikoz góry.
Podobno do pokonania jest około 400 schodów. Nie liczyłam, ale zejście jest jeszcze całkiem znośne, gorzej było z wejściem, kiedy słońce w zenicie, mocno dokuczało:)
Plaża Preveli jest piaszczysta i niewielka, To mocna wciśnięty fragment nabrzeża połączony z ujściem Wielkiej Rzeki z wąwozu Kourtaliotiko. Rzeka, zanim wpadnie do morza, meandruje i tworzy małe jezioro, w którym woda jest wyjątkowo rześka i chłodna. Teren jest objęty ochroną prawną, zatem nie ma możliwości wypożyczenia leżaków czy parasoli. Woda morska w Preveli jest zdecydowanie chłodniejsza niż w pozostałych częściach Krety.
Największą atrakcją plaży jest las palmowy porastający brzegi Wielkiej Rzeki. Palmy z gatunku Phoenix theophrasti, czyli kreteńskiej Palmy daktylowej, można w naturalnym środowisku spotkać tu i na plaży Vai. Ogromne połacie drzew mieszają się z rześką wodą spływającą z wyższych partii gór prosto do Morza Libijskiego. Woda jest czysta, przejrzysta, a brzegi dodatkowo porastają oleandry. Jest to niespotykany krajobraz, który warto zobaczyć na własne oczy.
Patrząc się po wybujałych plamach jakie porastają brzegi rzeki, aż trudno uwierzyć, że miejsce do spłonęło doszczętnie ponad 10 lat temu. Natura szybko się odrodziła, drzewa są masywne i dają przyjemny cień. Często tu uciekłam, aby odpocząć od palącego słońca na plaży. Gesty las daje uczucie orzeźwienia. Nad roślinnością górują nagie wierzchołki skał, a pośród nich można spotkać kozy, które się tu wypasają oraz dzikie gęsi, które upodobały sobie rzekę jako siedlisko.
Piaszczysta plaża jest mocno oblegana przez turystów. W zasadzie, nie było chwili, aby nie podpływały łodzie z pasażerami, których na chwilę na brzegu wysadzał kapitan. Co chwilę można było obserwować jak z parkingów schodziły kolejne grupy podróżnych. Na szczęście te tłumy cały czas się mieszały i nie dało się odczuć tłoku. Można było przyjemnie odpocząć.
Komentarze
Prześlij komentarz