Kreta posiada bardzo dużo ładnych plaż. Na prawdę jest się nad czym zachwycać, bo większość zatoczek oferuje ładne, piaszczyste nabrzeże z krystaliczną wodą. Jednak i nam zdarzyło się przyjechać na odpoczynek, w miejsce o którym chciało by się zapomnieć. Właśnie taką "perełką" jest plaża Kalo Horafi (Good Land) położona na wschód od Bali. Plaża przynależy do środkowej części wyspy Kreta. Przyjechaliśmy tu z nadzieją, że uda się nacieszyć oczy widokami, a tak szybko jak tu zawitaliśmy, tak samo odjeżdżaliśmy z tego miejsca. Zobaczcie dlaczego.
Zapraszam na post.
Plaża Good Land to plaża, gdzie w zasadzie nie ma zaplecza, sklepów, prysznicy czy nawet tawerny. My wjechaliśmy w totalną ciszę i pustkę choć trwał wysoki sezon turystyczny na wyspie. Odwiedziliśmy to miejsce po wizytacji w miejscowości Bali, zatem mieliśmy już jakieś rozeznanie na jakie plaże można trafić w środkowej części Krety.
Jak trafić na plażę Kalo Horafi (Good Land) - lokalizacja: Około 37 km na wschód od Rethimno i 43 km na zachód od Heraklionu, w pobliżu miejscowości Sisses i Bali.
Najsprawniej będzie tu dojechać wynajętym samochodem. Parking jest duży i bezpłatny, położony niemal przy samej plaży.
Charakterystyka: Plaża jest kamienista, ma czystą, niebieską wodę i rzadko bywa zatłoczona.
Poza paroma leżakami, na plaży nie było żywej duszy. Miało to swój urok, choć ja nie czułam się komfortowo. Naturalne nabrzeże, choć piaszczyste, ma tą wadę, że nikt go nie sprząta. Naniesione śmieci, gromadzą się tam, gdzie fale ich nie zdążą zabrać.
W rejonie skalistego nabrzeża, można spotkać pływające ryby, które z racji czystej, niczym nie zmąconej wody, chętnie tu żerują. Woda, choć przypomina te z prospektów reklamowych Krety, kontrastują z nagimi skałami, niczym nie porośniętymi. W tle słychać wypasające się kozy, a nowością dla nas, którą odkryliśmy totalnie przypadkiem, są starożytne ruiny usłane pomiędzy dzikorosnącymi oleandrami. Tylko niewielkie tabliczki, przypominają, że właśnie spoglądamy na archeologiczne wykopaliska, których wiek szacuje się na 1400 r.p.n.e. ale właśnie taka jest Grecja:)
Jeśli ktoś szuka totalnego odludzia, to będzie dla niego idealna opcja na spędzenie wypoczynku. Musi się jednak liczyć z tym, że infrastruktura jest uboga, a wręcz żadna. Drugą stroną medalu jest fakt, że można tu znaleźć niczym nie zmąconą ciszę i spokój, zatem jest to propozycja dla turystów, którzy odnajdą się w tak surowym i oszczędnym klimacie, a tłumy turystów ich drażnią:)
Komentarze
Prześlij komentarz