Wąwóz Kotsifou na wyspie Kreta to kolejne cudo natury, na które chcę Was dziś zabrać. Nam udało się go obejrzeć podczas wycieczki z Rethymno na plażę Plakias. Przejeżdżając na trasie, zatrzymaliśmy się atrakcją, która w moim mienianiu, choć nie jest tak spektakularna jak Wąwóz Kourtaliotiko, to i tak jest warta uwagi. Kanion liczy1800 metrów długości, a jego ściany osiągają wysokość ponad 500 metrów i niemal wchodzą w pas drogowy, zatem jazda samochodem pomiędzy tymi wąskimi przesmykami, dostarcza niemało przyjemności i frajdy. Pionowe, nagie ściany, są niemal na wyciągnięcie ręki, zatem można go obejrzeć bez koniczności wysiadania z samochodu;) choć my się zatrzymaliśmy na chwilę, a jeśli macie ochotę na kilka zdjęć, to zapraszam na krótki post.
Jak dojechać do wąwozu Kotsifou n wyspie Kreta?
Jadąc z Rethymno na Plakias na pewno będziecie musieli przez niego przejechać. Samochód zaparkowaliśmy tuż przed znakiem. W rejonie nie ma chodnika zatem podczas zwiedzania trzeba uważać na jadące samochody.
Zwiedzanie zaczęliśmy jadąc od wioski Kanevos, od tej strony najpierw wjeżdżamy w najwęższe fragmenty kanionu, później wąwóz stopniowo się rozszerza. Naszą wycieczkę wieńczymy wizytacją w kościele Świętego Mikołaja, który stanowi doskonały punkt widokowy na Morze Libijskie. Pisałam o nim tu KLIK.
Jedną z rzeczy, która nas zaintrygowała w tej części wyspy, były ostrzelane znaki drogowe. Okazuje się, że jest to popularny "sport" wśród mieszkańców mniejszych miejscowości. Grecy w ten sposób "świętują" wieczór kawalerski, jak również wesela, chrzciny oraz innym uroczystościom rodzinnym. Nielegalna broń, to głównie pozostałość po militariach z drugiej wojny światowej. Zamiłowanie do broni palnej wśród Kreteńczyków jest powszechnie znane, a policja szacuje, że większość nieruchomości ma na stanie około 3-4 sztuki broni.
Wapienne nagie ściany, nadają temu miejscu nieco dramatyzmu, ale jeśli się przyjrzymy bliżej, to skały stanową środowisko dla roślin, zwierząt i ptaków. Wiosną, płyną tędy wody z gór, latem - można zaznać tu chwili oddechu od palącego słońca. Przyjemny, choć porywisty wiatr ślizga się pomiędzy wierzchołkami gór, a wąwozem.
Komentarze
Prześlij komentarz