czwartek, 29 października 2015

TANIE LOTY Z WROCŁAWIA DO RZYMU, POGODA W PAŹDZIERNIKU, JAK DOJECHAĆ Z LOTNISKA CIAMPINO DO CENTRUM WIECZNEGO MIASTA I GDZIE SPAĆ W STOLICY WŁOCH?

Wysyp promocji na tanie loty spowodował, że końcówkę października spędziliśmy w urokliwym Rzymie:) Już drugi raz odwiedzamy "Wieczne Miasto" i za każdym razem czujemy niedosyt. Przy każdej wizycie odkrywamy coś nowego, dla nas nieznanego, ale to wciąż za mało. Tydzień w stolicy Włoch to bezwzględne minimum, tym razem musieliśmy się zadowolić weekendem, który minął szybko i był bardzo wyczerpujący. Czuję, że przeszłam pierwszy w życiu maraton i to po jakim cudownym mieście... Zapraszam na post:)

Kolosseum i Vittorio Emanuele co warto zobaczyć w Rzymie?

środa, 28 października 2015

KOŃCZYMY 8 MIESIĄC CZYLI O PEWNYM RACZKOWANIU ORAZ SAMODZIELNYCH PRÓBACH STANIA NA NÓŻKACH

Kończąc osiem miesięcy moja pociecha wykonała siedmiomilowy krok w rozwoju. Porównując te wszystkie tygodnie, które mamy już za sobą, Wojtuś coraz szybciej uczy się nowych rzeczy, za każdym razem na nowo zaskakując rodziców. W tym miesiącu hitem było stanie na nóżkach przy jednoczesnym przytrzymywaniem sie malucha o stabilny przedmiot. Możecie sobie tylko wyobrazić moją minę gdy zastałam taki widok, jak na zdjęciu poniżej, kiedy weszłam do pokoju. Uśmiech, obawa - bo zaraz na pewno spadnie, radość, tysiące emocji kotłowało się w głowie. Ciekawe jaki będzie następny krok?

czwartek, 22 października 2015

JAK ROZPOZNAĆ ORYGINALNY ZEGAREK MICHAEL KORS 5055, JAK NIE DAĆ NABRAĆ SIĘ NA PODRÓBKĘ - NIE DLA FAKE

Widzę, że posty pod tytułem jak rozpoznać oryginał od podróbki cieszą się sporym zainteresowaniem na blogu. Poniekąd wcale się nie dziwię, w dobie masowego podrabiania wszystkiego, podświadomie nie chcemy wydać grubej gotówki na podróbkę, która nie jest dziś warta więcej niż 3 dolary u chińczyka. Korzystając z popularnych portali, można łatwo się dać nabić w butelkę. Pewność, że kupujemy oryginalny przedmiot, mamy tylko wówczas, kiedy kupujemy w firmowym sklepie. No chyba, że sprzedający jest na tyle uczciwy, że zamieści szereg dokładnych zdjęć, prezentujących sprzedający przedmiot, wówczas możemy pokusić się o weryfikację, czy faktycznie kupujemy oryginał czy też replikę. A dziś o popularnych zegarkach marki Michael Kors. Cieszyły się i nadal cieszą się ogromną popularnością. I od od razu uprzedzam pytania, nie za 99 zł na pewno nie kupimy autentycznego zegarka od Korsa, ale na co zwrócić uwagę, żeby nie utopić grubszej gotówki, dowiecie się z niniejszego postu...Zapraszam!
złoty zegarek Michael Kors

poniedziałek, 19 października 2015

ULUBIEŃCY LATA #PART 3 PEELING CUKROWY O ZAPACHU LODÓW MELBA, ALGI MORSKIE, OLEJEK NUXE, SPRAY DO WŁOSÓW Z FILTREM UV, SZCZOTKA TANGLEE

Dziś już ostatnia część opisująca wakacyjnych ulubieńców. Co mi wpadło w oko, co warto przetestować, może znacie, któreś z prezentowanych tutaj produktów i również podzielicie się swoja oceną?:) Czekam z niecierpliwością na komentarze. A tym czasem na pierwszy ogień...najsłodszy cukrowy scrub, jaki kupiłam latem w drogerii. Jeśli deser z waniliowych lodów i brzoskwiń polanych malinowym sokiem nie jest Wam obcy, to koniecznie musicie wypróbować Lody Melba zamknięte w malutkim opakowaniu, które w ogóle nie tuczą, brzmi jak bajka... Chodźcie na post!

niedziela, 18 października 2015

XXVI ŚWIĘTO SADÓW W TRZEBNICY CZYLI O JABŁKACH, GRUSZKACH, WINOGRONACH, MIODZIE I RĘKODZIAŁACH HAND MADE

Dziś zabieram Was do Trzebnicy, leżącej 25 kilometrów na północ od Wrocławia, na coroczne Święto Sadów. W tym roku organizowano je po raz XXVI! Wydarzenie miało miejsce na trzebnickim Placu Pielgrzymkowym i przyciągnęło ogromne rzesze tłumów. Jak sama nazwa święta wskazuje jest to uroczystość związana ze świętem ogrodników, sadowników i pszczelarzy z okolicznego regionu, toteż pomiędzy kramikami nie brakowało owoców, warzyw, sadzonek, wyrobów z miodu oraz wosku pszczelego, a także wyrobów rękodzielniczych. Co udało nam się uchwycić aparatem?:) Zapraszam do galerii!

piątek, 16 października 2015

NIE DAJ SIĘ NABRAĆ JAK ROZPOZNAĆ PODROBIONE PERFUMY COCO MADEMOISELLE CHANEL - NIE KUPUJ FAKE!

Zapraszam Was na kolejny wpis o podróbkach. Dlaczego? Bo jakiś czas temu zostałam oszukana przez sprzedawcę na allegro. Rzecz się tyczyła perfum marki Chanel a konkretnie Coco Mademoiselle, mojego ulubionego zapachu, którego używam od kliku lat.  Pewnie nie miałabym do nikogo pretensji, gdybym nie zapłaciła za perfumy jak za zboże, allegrowicz posłużył się również cudzymi zdjęciami i takim oto sposobem padałam ofiarą oszusta. Tylko dzięki mojej czujności, sprawa zakończyła się szczęśliwie dla portfela. Sprzedawca okazał się na tyle "uczciwy", że oddał pieniądze, choć do końca twierdził, że nie miał pojęcia iż sprzedaje podróbkę.A dziś kilka wskazówek na co zwrócić uwagę podczas zakupu, na co uważać i zwrócić uwagę. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy aukcja nie dotyczy fake, lepiej sobie odpuścić niż żałować wydanych pieniędzy na podróbkę. A więc...zapraszam na post.
perfumy chanel oryginalne vs fake

środa, 14 października 2015

PODSTAWOWE BŁĘDY W FOTOGRAFII NA BLOGA, KILKA CENNYCH UWAG OKIEM AMATORA - JAK ZROBIĆ OSTRE I CIEKAWE ZDJĘCIE?

Na początku był chaos...zdecydowanie:) Chciałam robić idealne zdjęcia bez elementarnej wiedzy na temat fotografii oraz możliwości aparatu cyfrowego. Nie miałam pojęcia jak ważne jest światło, cienie, kompozycje oraz aranżacje. Robiłam ujęcia gdzie bądź i jak bądź. Tło, przepalenia, czy poruszony obraz nie miały dla mnie znaczenia. Aż...no właśnie...Zaczęłam przeglądać ciekawe blogi o kosmetykach, podróżach czy modzie i zrobiło mi się głupio. Moje kadry nie były nawet estetyczne, a ja chciałam, żeby przyciągały miliony czytelników. Wszyscy jesteśmy wzrokowcami. Piękne, kolorowe i ostre zdjęcia przyciągają wzrok czytelnika i dziś okiem jeszcze "amatora" chcę Wam nakreślić jakie błędy popełniałam na początku pisania bloga i co się przez ten czas zmieniło. Zapraszam do lektury:)

Lampa błyskowa to zło! No może nie tak do końca, ale po kolei. Jest ciemno, szaro i buro, a Wy właśnie macie natchnienie i nie możecie czekać na lepsza pogodę. Z aparatu z uporem maniaka wyskakuje lampa błyskowa, pstryk i kolejne zdjęcie ląduje na serwerze...Tylko jego estetyka pozostawia wiele do życzenia? Dlaczego? Porównajcie ze sobą oba zdjęcia. To po prawej stronie zdecydowanie lepiej się prezentuje - prawda? Ujęcie ze skierowaną na wprost lampą błyskowa, nie jest ani ładne ani porządne. Cała powierzchnia kremu odbija światło, opakowanie jest nie czytelne, a kolory wyblakłe. Jakiś ratunek dla naszej aranżacji? Chusteczka lub biała kartka, którą zasłonimy błysk z lampy. Dodatki zadziałają jak dyfuzor, zmiękczą odbłysk, zniwelują cienie i poprawią estetykę. Ujęcie to po prawej zostało wykonane również przy pomocy flash'a, ale z zastosowaną sztuczką z białą kartką. Efekt końcowy - zupełnie inny obraz fotografii kremu dla dzieci.
Nie zasłaniaj światła! O tak! Światło słoneczne w blogosferze to bardzo ważne narzędzie pracy. Warto o nim pamiętać i o nie dbać. Dlaczego? Wszystkie przedmioty ustawione przed miejscem naszej pracy, mogą zepsuć nam efekt końcowy poprzez rzucanie nieestetycznych cieni. Co z tego, że zdjęcie jest ostre, wyraźne, zrobione najlepszym sprzętem fotograficznym, skoro prawa strona ujęcia aż straszy cieniami. Zanim przystąpicie do pracy z aparatem, usuńcie zbędne przedmioty, które mogą rzucać cienie. Ja wykorzystuję światło, które pada przez okno, dlatego nie trzymam żadnych zbędnych rzeczy na parapecie. Pamiętajcie również, że często my sami swoim ciałem zaciemniamy fotografowany kadr. Warto kombinować, robić kilka ujęć, przesuwać się, zmieniać ustawienia, z kilku zdjęć na pewno któreś wypadnie rewelacyjnie na tle innych.
Złap ostrość na zdjęciu! Ile razy wyzywałam i klęłam niczym szewc, kiedy po wgraniu zdjęć na komputer okazywało się, że wszystkie ujęcia są...rozmazane. Moja mina bezcenna, a perspektywa ustawiania kolejnej kompozycji przyprawiała mnie o bóle głowy. Wniosek? Warto zaprzyjaźnić się ze statywem. Nie bez powodu uważa się, że jest to jedno z podstawowych akcesoriów fotograficznych. Na początku będziecie po niego niezbyt niechętnie sięgać, bo zajmuje miejsce, bo trzeba za każdym razem rozkładać i składać, ale po wykonaniu paru ujęć, szybko się do niego przekonacie. Prosta i lekka konstrukcja jest łatwa w użyciu, ale przede wszystkim stabilna. I uwierzcie mi, że dużo pewniej trzyma aparat niż niejedna ręka - przetestowałam na sobie. Na rynku dostępnych jest wiele wersji, w rożnych przedziałach cenowych. Ja, na początek nie szalałam, pożyczyłam statyw od siostrzeńca i kiedy w pełni rozwinę swoje umiejętności, na pewno jakiś kupię. W tym momencie nie wyobrażam sobie pracy bez mojego "małego" pomocnika.
Bohaterowie drugiego planu - czyli kompozycja zdjęcia - im mniej tym...estetyczniej:)
O tak, a wiem to dopiero po kilku miesiącach intensywnego fotografowania. Kilka miesięcy temu w kadr wrzucałam wszystko co miałam pod ręką - świeczniki, kuferki, kwiatki, lampiony. Wówczas wydawało mi się: im więcej sto tym lepiej. Same zdjęcia, może do końca nie były złe, ale odwracały uwagę czytelnia od najważniejszej rzeczy, czyli opisywanego produktu. Na ujęciu robiło się niebezpiecznie ciasno i do końca nie było wiadomo, kto jest głównym "bohaterem" postu. Teraz staram się, aby tło za prezentowanym produktem, było proste, estetyczne, nie odwracało uwagi czytelnika, najlepiej w stonowanych kolorach. Sam szampon, pewnie był by nudny, ale z dodatkiem białego storczyka i lampionu, już robi się ciekawiej. Całość utrzymana w białej tonacji, powoduje, że brązowe opakowanie szamponu, skutecznie przykuwa uwagę czytelnika.
Dobierz odpowiednie tło, czyli jak nie zgubić odżywki do włosów na zebrze...Królestwo za odnalezienie Jantaru! Ciekawe tło, może...zepsuć zdjęcie. Pstrokata zebra, kontrastowy wzór, odciągają wzrok czytelnika od produktu, baa...pewnie aż mieni Wam się w oczach od spoglądania na ujęcie i zupełnie nie jesteście zainteresowani tematem. To mniej więcej taka sama zasada, jak z doborem kompozycji. Im mniej szczegółów tym lepiej dla kadru, dlatego na zdjęciu po prawej stronie, Jantar przesunęłam na stonowane tło. Chyba dużo lepiej ogląda się odzywkę w takim wydaniu prawda?:) Uważam, że nic nie zastąpi białej kartki. Tak uniwersalna podkładka, sprawdzi się w wielu sytuacjach i pięknie podkreśli fotografowany przedmiot, no chyba, że będziemy robić zdjęcie mąki czy cukru...ale to już temat na inny post.

Kadrowanie ma znaczenie! Oj ma. Ile razy przycinałam zdjęcia, żeby usunąć z ujęcia zbędne rzeczy, tego pewnie ja sama nie potrafię zliczyć. Funkcję kadrowania mają również te najprostsze programy. Ja przez długi czas korzystałam z Picassy. Prosty, bezpłatny program, a potrafi uratować niejedno ujęcie. To na początek, a później na pewno będziecie chcieli korzysta z bardziej zaawansowanych dodatków. Pierwsze zdjęcie to kompozycja całej szafki z Ikei-biały storczyk, szuflady, lampiony i gdzieś tam, ledwo zauważalny szampon. Nie wiadomo na co się patrzeć i co zainteresuje czytelnika, drugie zdjęcie wykonałam z przybliżeniem i dodatkowo je przycięłam, chyba już jest jasne co chciałam zaprezentować?:)
Lubicie czytać posty o fotograficznych wskazówkach? Dajcie koniecznie znać w komentarzach, buziaki:*

czwartek, 8 października 2015

JAK ZROBIĆ CIEKAWE ZDJĘCIA NA BLOGA CZYLI O LITERATURZE DOTYCZĄCEJ FOTOGRAFII: UJĘCIA ZE SMAKIEM, ŚWIATŁO W FOTOGRAFII, WARSZTATY ZE SCOTTYM KELBYM

To już trzy lata bloga:) Piszę Wam, jestem z Wami, wykonuję miliony zdjęć, kadrów, zapisuję tysiące myśli. Przez ten czas wiele się zmieniło. Przede wszystkim moje pojęcie o fotografii i estetyce zdjęć. Zaznaczę również, że jestem totalną amatorką i cały czas poszerzam wiedzę i się uczę. Początki były kiepskie, zaopatrzona w Nikona D90, myślałam, że tryb auto odwali za mnie całą robotę. Do fatalnego ujęcia napiszę kilka słów i nagle miliony czytelników będą piać z zachwytu:) Ale tak prosto nie było, estetyka fotografii wzbudza nie tylko moje zainteresowanie postem, im więcej czytam, tym bardziej zaczynam rozumieć, jak trudno czasem jest wykonać na świetne ujęcie. I Dziś kilka słów o książkach, które wprowadziły mnie w tajniki fotografii. Pomogły mi zrozumieć jak istotne jest światło podczas robienia zdjęcia, jak wykonać ciekawy kadr i dlaczego cały czas warto się kształcić i wzbogacać wiedzę. Zapraszam.

środa, 7 października 2015

WAKACYJNI ULUBIEŃCY #PART 2 ZAPACH VERSACE YELLOW DIAMOND, BIŻUTERIA Z H&M, CHUSTECZKI Z ROSSMANA, ELEKTRYZUJĄCE LAKIERY Z ESSIE, RAJSTOPY W SPRAYU SALLY HANSEN

Uff po pełnym dniu wrażeń, mam chwilę dla siebie. Ostatnio rozpoczęłam serię postów o ulubieńcach tegorocznego lata i dziś ciąg dalszy. Co wyjątkowo przypadło mi do gustu i z których kosmetyków byłam wyjątkowo zadowolona podczas urlopu nad morzem, zapraszam do dzisiejszego postu:) Będzie kilka słów o wakacyjnym zapachu, biżuterii oraz o słynnych rajstopach w sparyu, które zachwalała cała blogosfera. 

poniedziałek, 5 października 2015

WAKACJE Z 3 MIESIĘCZNYM NIEMOWLAKIEM CZY WARTO PODRÓŻOWAĆ Z MAŁYM DZIECKIEM NA URLOP?

Kiedy mąż po urodzeniu Wojtusia zaczął planować urlop, przewracałam oczami, na każdy wydźwięk dotyczący wyjazdu. Po pierwsze urlop z 3 miesięcznym niemowlakiem w ogóle nie mieścił mi się w głowie, po drugie jeśli nawet, to nad morze trzeba jechać kilka godzin i jak to wszystko ze sobą pogodzić? W głowie kłębiły się najczarniejsze scenariusze: sześciogodzinna podróż samochodem z płaczącym dzieckiem, choroba malucha nad Bałtykiem, katar, kaszel, szpital, stłucz, aż mąż przyklepał datę wyjazdu, zarezerwował pensjonat i już odwrotu nie było...

piątek, 2 października 2015

ULUBIEŃCY LATA #PART 1 MASKA ZŁUSZCZAJĄCA DO STÓP, NEW BALANCE 373, WYZWANIE ZE SKAKANKĄ, BALSAM DO UST TISSANE I ZMYWACZ DO PAZNOKCI W CHUSTECZKACH

Dam Wam w końcu odpocząć od relacji z Gdańska i zapraszam na serię postów o moich odkryciach, które sprawdziły się podczas tegoroczne lata:) Będzie kilka słów o kosmetykach, ale także o innych akcesoriach, bez których nie wyobrażam sobie wakacji 2015. Całość podzieliłam na trzy posty, okazuje się, że prowadzenia bloga z 7 miesięcznym bobasem to nie lada wyzwanie, a pisanie recenzji wchodzi w grę tylko późnym wieczorem. Zapraszam gorąco:)
Od czego zacząć temat? Oczywiście od złuszczającej maski do stóp. O tym rewolucyjnym kosmetyku pisałam tutaj KLIK. Przed wyjazdem na wakacje warto zadbać o wygląd naszych nóg, a jeśli mamy mało czasu i lubimy natychmiastowe efekty, to ta maska będzie dla nas ratunkiem. Trzeba tylko pamiętać, aby kurację przeprowadzić przynajmniej z dwu tygodniowym wyprzedzeniem. Odstający i łuszczący się naskórek, może popsuć niejeden wypoczynek i zamiast cieszyć się odkrytymi stopami, będziemy je głęboko zakopywać w piasku.
Jeśli buty na długie spacery z wózkiem to tylko model New Balance 373! Tak, tak firma opanowała świat i blogosferę. NB są dosłownie wszędzie, niemalże wyskakują z lodówki, ale do tej pory nie spotkałam się z wygodniejszymi półbutami, które mogłabym polecić bez wahania. Dlaczego akurat ten model? Spodobała mi się zarówno kolorystyka, jak i połączenie zamszu z pozostałymi materiałami. Ile kilometrów mamy już za sobą? Tego chyba starsi górale nie wiedzą, ale jak widać, po zdjęciach, buty są nie do zdarcia!

Bohaterka ostatniego miesiąca? Skakanka i trzydziestodniowe wzywanie z jej udziałem. Początki były trudne, okupione silnymi zakwasami łydek, brakiem mobilizacji i chęci, ale kiedy po miesiącu zauważyłam pierwsze efekty, postanowiłam, że będę kontynuować ćwiczenia. Co mi dało skakanie? Oprócz zgubionych centymetrów, poprawiłam wydolność organizmu, wysmukliłam łydki, zamieniłam tłuszczyk na mięśnie. W końcu zmobilizowałam się do systematycznego wykonywania wieczornej partii ćwiczeń, a z tym do tej pory bywało bardzo różnie.
Zaniedbane i spierzchnięte usta, suche skórki...To już nie problem:) Wystarczy zaopatrzyć się w poręczny balsam do ust marki Tisane. Malutkie opakowanie z pewnością zmieści się w niejednej torebce. Słoiczek to bomba dobroczynnych składników takich jak: wosk pszczeli, miód, olej rycynowy, oliwa, ekstrakt z melisy, jeżówki purpurowej i ostropestu plamistego, witamina E. Malutki bohater zbadał o ratunek i poprawę kondycji ust podczas pobytu nad morzem. Polecam, zwłaszcza teraz, kiedy zbliża się bardzo ciężki i trudny okres dla naszej skóry.
Podczas pakowania walizki, każdy centymetr sześcienny jest na wagę złota:) A jeśli lubimy szaleć z kolorami na paznokciach, to zmywacz - wiadomo - rzecz niezbędna! Ale co zrobić kiedy nie ma już miejsca na buteleczkę? Można pokusić się o podróżną wersję w chusteczkach. Zajmuje mało miejsca, w opakowaniu mamy 5 sztuk, z których każda spokojnie wystarcza na zmycie manicure. Zapach jest bardzo przyjemny, paznokcie są natłuszczone, a my mamy zaoszczędzone miejsce w walizce i lżejszą kosmetyczkę.
Macie swoje hity z tegorocznych wakacji? Koniecznie dajcie znać, co się sprawdziło u Was sprawdziło podczas wyjazdu, buziaki:*

czwartek, 1 października 2015

TANIE LOTY NA WAKACJE Z WROCŁAWIA DO GDAŃSKA RYANAIR - CZY OPŁACA SIĘ LECIEĆ SAMOLOTEM NAD POLSKIE MORZE?

Z promocjami na tanie loty jest tak, że nie ma co wybrzydzać i trzeba brać to co dają;) Tym razem nie było inaczej, pod koniec czerwca Ryanair wypuścił pulę tanich biletów na trasie Wrocław-Gdańsk. Cena za odcinek? 59 zł. Całkiem niezła promocja. Szybka konfrontacja z mężem - kupujemy? Jasne! Dlaczego o tym piszę? Wiele osób podpytuje się mnie o tanie latanie, czy się opłaca, czy warto, jak to robię, że wynajduje takie promocje itp itd. No i dziś postanowiłam podsumować kilka rzędów cyferek, może tanie latanie wcale nie jest takie opłacalne dla nas? Zapraszam na post:)